Zakasali rękawy

Autor: bk 01.06.2018 Nr: 22/2018
Mieszkańcy odwiedzający w ubiegłym tygodniu Miejski Park im. Baśki Puzon napotkać mogli pracowników miejskich spółek koszących trawniki. Większość z nich nie wiedziała, że wśród pracujących znajduje się także Franciszek Gołąb, prezes PGKiM.
Mieszkańcy odwiedzający w ubiegłym tygodniu Miejski Park im. Baśki Puzon napotkać mogli pracowników miejskich spółek koszących trawniki. Większość z nich nie wiedziała, że wśród pracujących znajduje się także Franciszek Gołąb, prezes PGKiM.

Duża ilość pracy i niesprzyjająca pogoda, która na kilka dni uniemożliwiła koszenie traw spowodowały, że w ubiegłym tygodniu PGKiM miało sporo pracy przy utrzymaniu miejskiej zieleni. Chcąc przyspieszyć działania do pracy przy utrzymaniu trawników ruszyli nie tylko wszyscy pracownicy (łącznie z 5 pracownikami administracyjnymi) ale także prezes spółki.

Ubiegły tydzień przywitał nas nieco lepszą pogodą. Po kilku deszczowych dniach od poniedziałku aura była bardziej przewidywalna. Dla miejskich służb odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni na terenie Jarosławia oznaczało to wzmożoną pracę.

   W deszczowe dni nie dało się zadbać o wykoszenie wszystkich miejskich trawników. A padający deszcz wpłynął mobilizująco na trawę, która zaczęła intensywnie rosnąć.

   W związku z tym w poniedziałek (21 maja) w miejskich parkach i skwerach ruszyły intensywne prace. Co ciekawe przy kosiarkach zobaczyć można było nie tylko pracowników, którzy na co dzień zajmują się tego typu działaniami.

– Ze względu na dużą ilość pracy razem z 5 innymi pracownikami administracji wyszliśmy w teren wspomóc ekipę koszącą trawy – mówił Franciszek Gołąb, prezes jarosławskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Podkreślając, że utrzymująca estetykę miejską spółka ma wystarczającą ilość sprzętu, jednak w sezonie intensywnych prac brakuje odpowiedniej ilości ludzi. W ostatnich latach PGKiM wspierało się pracownikami pozyskiwanymi dzięki pracom interwencyjnym z Powiatowego Urzędu Pracy, w tym roku jednak i z nimi jest problem, więc stała załoga przedsiębiorstwa jest bardziej obciążona.

   Widok prezesa miejskiej spółki własnoręcznie wykonującego prace w terenie może dziwić, choć dla F. Gołębia nie był to pierwszy raz, kiedy własnoręcznie zajmował się koszeniem traw na miejskich działkach. Zaangażowanie pracowników administracji i prezesa pokazuje, że miejskie spółki odpowiedzialne za odpowiednie utrzymanie zieleni w Jarosławiu nie próżnują i starają się dobrze wywiązywać ze swoich obowiązków. Przyznać trzeba także, że efekty ich pracy da się zauważyć w wielu miejscach miasta. A o poprawie estetyki mówią sami mieszkańcy.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum