Monitoring się rozrasta

Autor: 01.06.2018 Nr: 22/2018
Strażnik miejski Kazimierz Kuźniar przy rejestratorach. Kamery śledzą najbardziej newralgiczne miejsca w mieście.
Strażnik miejski Kazimierz Kuźniar przy rejestratorach. Kamery śledzą najbardziej newralgiczne miejsca w mieście.

Monitoring wizyjny w Przeworsku rozrasta się. W bieżącym tygodniu do systemu miejskiego włączone zostaną kolejne kamery, zamontowane na budynkach wielorodzinnych na osiedlu Misiągiewicza. Takie posunięcie ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców i mienia w tamtej części miasta.

Porozumienie na włączenie kamer monitoringu wizyjnego spółdzielni mieszkaniowej do systemu monitoringu miejskiego zostało podpisane w pierwszej dekadzie maja, pomiędzy Gminą Miejską Przeworsk a Zarządem Spółdzielni Mieszkaniowej ul. Misiągiewicza.

   Miasto w chwili obecnej jest obserwowane przez 30 kamer, w tym część zamontowanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową przy ul. Marii Konopnickiej na budynkach wielorodzinnych położonych przy ul. Marii Konopnickiej, Jagiellońskiej, Sienkiewicza, Szpitalnej i Ignacego Krasickiego.

Na mocy porozumienia pomiędzy władzami miasta a zarządem spółdzielni zostały one wpięte do rejestratorów zainstalowanych w siedzibie Straży Miejskiej w Przeworsku, gdzie zlokalizowane jest centrum monitorujące – mówi burmistrz Leszek Kisiel.

   Kamery śledzą najbardziej newralgiczne miejsca, szczególnie uczęszczane przez mieszkańców, takie, gdzie jest największy ruch pojazdów czy takie, gdzie już dochodziło do niechlubnych aktów ludzkiej głupoty. Gmina Miejska planuje montaż kolejnych kamer, m.in. na głównych drogach wylotowych z miasta, na terenie boiska MOSiR czy ośrodka rekreacyjno-turystyczno-sportowego przy ul. Budowlanych, gdzie również kilkakrotnie dochodziło do aktów wandalizmu (zostały choćby połamane drzewka czy zniszczone kosze). Wówczas ich liczba zwiększy się do około 50.

   O skuteczności monitoringu mówią sami strażnicy miejscy, którzy nadzorują kamery.

Udało się ustalić choćby sprawców obić czy otarć samochodów przez kierowców, którzy chcąc uniknąć odpowiedzialności, odjechali z miejsca – podkreśla Kazimierz Kuźniar, funkcjonariusz Straży Miejskiej w Przeworsku.

   Poszkodowani szkody zgłaszali Policji, a ta do ustalenia sprawców, korzystała właśnie z miejskiego monitoringu. Przypomnijmy, że obecność kamer, w tym również z prywatnej firmy, pomogła zidentyfikować w połowie ub. roku dwie młode kobiety, które „ujeżdżały” słonie w centrum miasta, niszcząc ich zieloną szatę. W każdym podobnym przypadku nieodpowiednich zachowań, sprawca nie ma szans na uniknięcie odpowiedzialności.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum