Kolejne gorące obrady

Autor: bk 08.06.2018 Nr: 23/2018
Podczas gorącej dyskusji radni podpierali się dokumentami i przekonywali, że racja leży po ich stronie.
Podczas gorącej dyskusji radni podpierali się dokumentami i przekonywali, że racja leży po ich stronie.

Sesje Rady Gminy Radymno nigdy nie należały do najspokojniejszych, jednak temperatura dyskusji rośnie z jednych obrad na kolejne. Niestety często sprzeczne zdania i spory radnych dotyczą spraw, które nie są bezpośrednio związane z omawianymi podczas obrad projektami uchwał.

Rozpoczynając obrady sesji Rada dyskutowała nad przyjęciem porządku obrad, w którym znalazł się m.in. projekt uchwały dotyczący przekazania Powiatowi Jarosławskiemu pomocy finansowej w wysokości 500 tys. zł. Środki te przeznaczone miały zostać na wkład własny Gminy w inwestycję rozbudowy drogi powiatowej nr 1818R Radymno-Chałupki Medyckie wraz z budową nowego mostu w Michałówce. Długo oczekiwana inwestycja prowadzona będzie przez powiat.

   O wycofanie z obrad projektu dotyczącego przekazania środków wnioskował Piotr Łohin, radny z Nienowic. Wytykając, że Gmina nie ma pewności, że na czas budowy nowego mostu zabezpieczona zostanie przeprawa zastępcza. Przewodniczący Komisji Rolnictwa podkreślał, że jeśli przeprawy takiej nie będzie ruch, w tym związany ze żniwami transport rolniczy prowadzony będzie przez Nienowice, co doprowadzić może do zniszczenia gminnego mostu w tej miejscowości.

    Z wnioskiem radnego P. Łohina zgodziło się 8 radnych z 15 radnych, odkładając tym samym rozpatrzenie uchwały na kolejną sesję.

 

"Jeszcze takiego kabaretu nie było" 

Napięta atmosfera zaczęła narastać już przy sprawozdaniu z działalności komisji stałych Rady.

Radny Leszek Lisowski ponownie wrócił do tematu rozdysponowania części pieniędzy z nadwyżki budżetowej, wtórował mu radny Tadeusz Grendus krzycząc o "nocnej zmianie" w Gminie Radymno.

   Pozostali radni podkreślali, że w ostatnim czasie w gminie wykonane zostało wiele inwestycji, na które przeznaczone zostały te środki. Radny Józef Blok zarzucał L. Lisowskiemu, że jego wypowiedzi to robienie sobie podczas obrad kampani wyborczej. Wojciech Januszko, apelując również, aby nie prowadzić kampanii wyborczej, ilość prowadzonych inwestycji nazwał "ewenementem", podkreślając dużą ilość zdobytych przez samorząd środków zewnętrznych.

    Niestety nawet apel wiceprzewodniczącego Bolesława Zięby, który zwracał uwagę radnym, aby mówili na temat i powstrzymali się od obrażania się wzajemnie nie powstrzymał gorącej dyskusji. Radni jednej i drugiej strony przerzucali się mniej lub bardziej trafionymi argumentami.

   Radny z Korczowej Zbigniew Olech, pytał czy świetlica dla miejscowości Duńkowice wykonywana będzie jedynie z budżetu gminy. Podkreślał, że nie jest przeciwny świetlicy dla tej miejscowości, jednak jego zdaniem jej remont poczekać powinien na możliwość pozyskania dofinansowania zewnętrznego.

– Ta świetlica się buduje od 15 lat. Ja grzecznie czekam na swoją kolejkę, ale przypomnę panu, że 450 tys. zł poszło z budżetu gminy na fundamenty sali w Korczowej – odpowiadał byłemu przewodniczącemu Arkadiusz Tomaszewski, radny z Duńkowic.

   Podobne dyskusje trwały przez ponad 2 godziny obrad i jedynie niewielka część z nich dotyczyła przygotowanych na sesję uchwał.

   Atmosfera sporów i wzajemnego przekrzykiwania się doprowadziła nawet do sytuacji, w której radni wytykali sobie problemy ze słuchem, za co jeden z nich przeprosić musiał kolegę, który w wypadku komunikacyjnym stracił częściowo słuch w jednym uchu.

   Inni radni udowadniali zdolność do pracy w radzie pokazując dokumenty potwierdzające wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe.

   Trwający rok wyborczy i zbliżająca się kampania wyborcza raczej nie dają nadziei na uspokojenie w relacjach między radnymi Rady Gminy Radymno. Pozostaje mieć nadzieję, że będą oni mimo wszystko potrafili skupić się na podejmowanych uchwałach.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum