Chciał zabić siebie i 3-letniego syna

Autor: Erka 15.06.2018 Nr: 24/2018
Rafał B. wybrał ruchliwą drogę na pożegnanie się z życiem. Na ręce wziął 3-letniego syna
Rafał B. wybrał ruchliwą drogę na pożegnanie się z życiem. Na ręce wziął 3-letniego syna

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał Rafał B., 36-letni przemyślanin, który w poniedziałek, 4 czerwca, wszedł z dzieckiem na rękach na ruchliwą drogę w okolicy Skołoszowa. Został potrącony przez autobus. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu uznała, że mężczyzna chciał popełnić samobójstwo i zabić dziecko. Mężczyźnie może grozić nawet dożywocie.

Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna dwukrotnie wchodził na jezdnie wprost po nadjeżdżający samochód. Za pierwszym razem kierowca wyhamował. Kierujący autobusem nie zdążył i potracił 36-latka niosącego dziecko. Chłopczyk ma pękniętą czaszkę, złamaną nogę i ogólne potłuczenia. Jego ojciec również doznał poważnych obrażeń. Obaj pozostają w szpitalu. Rafał B. po wybudzeniu ze śpiączki został przesłuchany i usłyszał zarzuty. 

   Z prowadzonego postępowania wynika, że 36-latek zmusił swego ojca, by zawiózł go do Skołoszowa. Miał grozić mu nożem. Starszy mężczyzna wykonał polecenie. Na miejscu skorzystał z chwili nieuwagi syna i uciekł z samochodu.

   Wobec Rafała B. już toczy się postępowanie o znęcanie się nad konkubiną i dziećmi. Teraz zostanie połączone ze śledztwem  dotyczącym usiłowania zabójstwa. 36-latkowi grozi nie mniej niż 8 lat pozbawienia wolności. Górną granicą kary jest dożywocie. On

sam skorzystał z prawa odmowy wyjaśnień. Nie podpisał też protokołu przesłuchania i postanowienia o zarzutach. Został zatrzymany. Przebywa w szpitalu pod dozorem policji. Później trafi do aresztu. W toku postępowania na przejść badania sądowo-psychiatryczne.

 Kierowca uczestniczącego w zdarzeniu autobusu był trzeźwy, ani on ani pasażerowie nie odnieśli obrażeń,

 

 

Komentarze
Popularne