Chciała ratować syna. Oddała oszustce 10 tysięcy złotych!

Autor: 22.06.2018 Nr: 25/2018 1
Maria Bajdak z Przeworska oddała „policjantce” 10 tys. zł. Wyjęła z wiszącej w szafie marynarki wszystkie oszczędności, jakie trzymała z mężem w domu.
Maria Bajdak z Przeworska oddała „policjantce” 10 tys. zł. Wyjęła z wiszącej w szafie marynarki wszystkie oszczędności, jakie trzymała z mężem w domu.

W Przeworsku 71-letnia kobieta padła ofiarą oszustki, która wyłudziła od niej 10 tysięcy złotych. Gotówka miała uchronić jej syna od więzienia po wypadku, który rzekomo spowodował. – Chciałam go ratować, a zostałam oszukana! – rozpacza Maria Bajdak.

Był wtorek, 12 czerwca, niemal samo południe. W domu 71-letniej Marii Bajdak zadzwonił telefon stacjonarny. Z policji. Numer zastrzeżony. Kobiecy głos w słuchawce najpierw upewnił się, czy staruszka jest sama. Była, bo mąż poszedł na działkę. Miał się spotkać też z synem.

Powiedziała, że jest z policji i że syn miał straszny wypadek – na przejściu potrącił kobietę, która jest w stanie ciężkim – opowiada ze łzami w oczach starsza kobieta. – Zapytałam, który syn, więc rozmówczyni podała imię i nazwisko. A on dopiero od trzech dni był w Polsce! Przerażona poprosiłam czy mogę z nim rozmawiać, ale usłyszałam, że teraz jest przesłuchiwany i nie może podejść. Kazała mi nie odkładać telefonu, mówiła, że jest na podsłuchu, a oni chcą załatwić sprawę polubownie, żeby syn nie trafił do więzienia. Chcieli pieniędzy!

   71-latka miała przygotować gotówkę. Ile znajdzie w domu. Pieniądze miała odebrać za kwadrans „osoba od prokuratora Wojnickiego”.

Wiedziałam, że pieniądze są w szafie, w marynarce męża. Nawet nie przeliczyłam. Dołożyłam swoje 50 zł z portfela. Znalazłam jakąś kopertę i reklamówkę. Za chwilę przyszła kobieta „od prokuratora Wojnickiego”, ta sama, która prowadziła rozmowę telefoniczną. Nie dzwoniła domofonem, przyszła pod drzwi mieszkania, odebrała reklamówkę z gotówką, podziękowała i poszła. Za dosłownie 10 minut wrócił mąż – rozpacza 71-latka.

   W marynarce było około 10 tys. zł, o czym dobrze wiedział mąż pani Marii. Jeszcze tego samego dnia rano wziął stamtąd 500 zł dla mechanika. Tyle uratował. Po rozmowie ze struchlałą żoną, zaraz się zorientował, że ta dała się naciągnąć. Pojechał na policję, a w międzyczasie zadzwonił do syna. Pytał o wypadek, ale takiego nie było.

 

Kobieta szukała konkretnego bloku

Blondynka, około 40 lat, około 170 cm wzrostu, włosy związane w koński ogon, ubrana w jasną bluzkę, białe spodnie i buty na grubszym obcasie. Tak zapamiętała ją oszukana kobieta. To, że szukała bloku w którym mieszka pani Maria, rodzina ustaliła po całym zdarzeniu.

Szła od miasta, ulicą Krasickiego, pytała w sklepie, w kiosku. Nawet naszą sąsiadkę. Oszustka cały czas miała słuchawkę w uchu, prowadząc rozmowę – mówią.

   Osiedle nie ma monitoringu, ale kamery są na budynkach przy ul. Krasickiego, bliżej centrum miasta. Rodzina oszukanej wierzy, że te pozwolą ujawnić sprawczynię zdarzenia.

 

Policjanci poszukują oszustki

Zgłoszenie o oszustwie metodą „na policjanta” do przeworskiej komendy wpłynęło tego samego dnia.

Jak ustalili policjanci z wydziału kryminalnego, do pokrzywdzonej zadzwoniła nieznana kobieta, przedstawiając się za policjantkę poinformowała, że jej syn spowodował wypadek drogowy, w którym ucierpiała piesza. Kobieta zażądała pieniędzy, dzięki którym jej syn uniknie aresztu. Oszustka dwukrotnie kontaktowała się telefonicznie z 71-letnią mieszkanką powiatu przeworskiego. Pokrzywdzona chcąc „ratować” syna, przekazała pieniądze w kwocie 10 tys. zł nieznajomej. W sprawie cały czas prowadzone są czynności – poinformowała oficer prasowy KPP w Przeworsku mł. asp. Renata Jaremko.

   Policja apeluje w tym miejscu o ostrożność.

Nie wolno przekazywać żadnych pieniędzy pośrednikom, osobom nieznanym, a mającym działać w imieniu rzekomo potrzebującego pomocy krewnego, albo podających się za funkcjonariuszy różnych służb. Policjant nigdy nie przychodzi do kogoś „po pieniądze”. Jeśli zadzwoni ktoś do nas przedstawiając się, że jest policjantem i żąda pieniędzy, natychmiast informujmy policję – dodaje R. Jaremko.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum