Nie będzie obiecywanych 200 miejsc pracy?

Autor: Erka 29.06.2018 Nr: 26/2018
Burmistrz Waldemar Paluch opatrzył pismo z PSG wymownym tytułem
Burmistrz Waldemar Paluch opatrzył pismo z PSG wymownym tytułem

Taka informację przekazał burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch. - Otrzymałem ogromnie rozczarowującą informację, że zapowiadany przez polityków i miejskich działaczy PiS projekt wybudowania w Jarosławiu zakładu wytwarzania urządzeń do regazyfikacji gazu płynnego nie będzie zrealizowany – poinformował burmistrz w ubiegłym tygodniu.

Z przekazanych informacji wynika, że zarząd Polskiej Spółki Gazownictwa poinformował oficjalnie burmistrza o zakończeniu działań w sprawie budowy zakładu mającego zatrudnić około 200 osób i podziękował za współpracę.

- Wielka szkoda. Przepadła nam ogromna szansa, aby kolejne duże przedsiębiorstwo powstało na terenie Jarosławia. Jest mi autentycznie smutno z takiego obrotu sprawy. Przede wszystkim, dlatego, że zarówno wielu mieszkańców naszego miasta, jak i ja, uwierzyło w długotrwałe, solenne zapewnienia m.in. pani poseł Anny Schmidt-Rodziewicz oraz radnego miejskiego Mariana Żołyniaka, który dziś pełni obowiązki prezesa zarządu tej spółki, że odwołane właśnie przedsięwzięcie na pewno zostanie sfinalizowane – mówi W. Paluch. - Niestety stało się inaczej, a przecież ze środków miasta, w oparciu o powyższe zapewnienia, wydano już kilkadziesiąt tysięcy złotych na opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, podprowadzono też główny rurociąg kanalizacyjny. W tym roku miał być dodatkowo opracowany projekt kanalizacji, a następnie jego realizacja za 300 tys. zł na potrzeby planowanego zakładu. Podjęto, więc wiele wysiłków, poświęcono wiele czasu, w czym mam także swój udział, i wszystko na nic – dodaje burmistrz zauważa przy tym, że w piśmie PSG zabrakło choćby jednego przekonującego zdania wyjaśniającego przyczynę bądź przyczyny odstąpienia od budowy zakładu w Jarosławiu.

   Zakład, którego powstanie w Jarosławiu było niemal pewne, miał być zlokalizowany na Kruhelu Pełkińskim, niedaleko pałacu Czartoryskich. Przeciw takiemu umiejscowieniu protestowali właściciele pałacu i cześć mieszkańców.

- Wielokrotnie sygnalizowałam w poprzednich wypowiedziach, że protest mieszkańców zagraża inwestycji. Tworzenie takich zakładów i nowych miejsc pracy to ogromna szansa dla regionu - pod warunkiem, że cała lokalna społeczność tego chce. Zapadły alternatywne decyzje w sprawie inwestycji w Jarosławiu, o których mamy nadzieję już wkrótce poinformować. Burmistrzowi Jarosławia sugeruję natomiast powściągliwość w wypowiedziach, bo już Jego spektakularny falstart związany z budową mostu na Sanie dowiódł, że jak się nie ma kompletnej wiedzy, to lepiej się nie wypowiadać na wyrost – mówi Anna Schmidt – Rodziewicz, poseł na Sejm RP.

   Wynika z tego, że można jeszcze mieć nadzieję, iż zakład powstanie, jeśli nie w Jarosławiu to w pobliżu.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum