Jestem ojcem dzieci mojego brata

Autor: bk 06.07.2018 Nr: 27/2018
Jest przekonany, że dzieci jego brata tak naprawdę są jego
Jest przekonany, że dzieci jego brata tak naprawdę są jego

Takie niecodzienne stwierdzenie usłyszeliśmy od mieszkańca powiatu jarosławskiego. Jest on pewien ojcostwa dwójki dzieci, które formalnie są wpisane jako owoc małżeństwa jego brata. Mężczyzna zapewnia, że przez dłuższy czas utrzymywał bardzo bliskie stosunki ze szwagierką. Ich efektem są dzieci. Potwierdza to badaniami genetycznymi. Brat z żoną wszystkiemu zaprzeczają.

Podobne przypadki na pewno się zdarzają, ale raczej nigdy nie wychodzą na światło dzienne. Zaangażowane w tego typu związki osoby robią wszystko, by zostały tajemnicą i najczęściej tak się zdarza. Tu jedna ze stron chce za wszelką cenę dowieść swoich racji. Mężczyzna nie dość, że zadbał o przeprowadzenie badań genetycznych, to złożył wniosek do prokuratury, by ta wystąpiła o zaprzeczenie ojcostwa brata, otwierając mu tym samym drogę do zostania ojcem.

 

Historia jak scenariusz romantycznego dramatu

Minęło już kilkanaście lat od początku zdarzeń, które opisuje mężczyzna. Brat się ożenił. On był i do dzisiaj pozostał kawalerem. Mieszkali razem. Na świat przyszło pierwsze dziecko. Potem pojawiło się niespodziewane uczucie między nim a szwagierką. Spotykali się po kryjomu. Uznali, że nigdy nikomu nie zdradzą łączącego ich związku. Urodziło się kolejne dwoje dzieci, a oni nie zaniechali schadzek. Po pewnym czasie coś zaczęło się psuć. W końcu grzeszny związek się rozpadł. Sprawa jednak się nie zakończyła. Przeciwnie nabrała bardziej dramatycznego wyrazu. Uważający się za ojca nie wytrzymał i powiedział bratu o swoich podejrzeniach, co do jego dzieci. Później dowiedzieli się też jego rodzice. Przyszły awantury. Brat z rodziną się wyprowadził. Do dzisiaj obie rodziny żyją jak pies z kotem. Uważający się za ojca zapewnia, że zawsze pomagał dzieciom, które sobie przypisuje. Nadal chce zajmować się nimi. Uważa, że są źle traktowane przez oficjalnych rodziców. Mówi o nadużywaniu alkoholu przez formalnego ojca, o braku zainteresowania ze strony matki. Wspomina o biciu. W końcu zdecydował, że jako biologiczny ojciec weźmie na siebie sprawy związane z wychowaniem dwójki dzieci. – W obecnej chwili biorę udział w każdym aspekcie ich życia, zaś aktualni rodzice nie przejawiają żadnej inicjatywy – pisał do prokuratury wnioskując o zaprzeczenie bratu ojcostwa. Zaznaczał, że chce być ojcem w pełnym znaczeniu tego słowa. Razem z utrzymaniem dzieci i zabezpieczeniem im przyszłości.

 

Dzieci ojca mają

Zgodnie z prawem ojcem dzieci jest brat mężczyzny uważającego się za biologicznego ojca. Można to zmienić, ale tylko na jego wniosek, bądź matki, samych dzieci albo prokuratora. Uważający się za ojca nic nie może w tej sprawie zrobić. Badająca sprawę Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu nie znalazła podstaw do wystąpienia o zmianę ojcostwa. Brat i żona stwierdzili w postępowaniu wyjaśniającym, iż to oni są rodzicami dzieci. - Szwagierka zaprzeczyła jakoby kiedykolwiek współżyła z bratem męża cieleśnie, co wyklucza możliwość pochodzenia dzieci od niego – wyjaśnia prokuratura. - Małżonkowie zeznali ponadto, że dzieci urodziły się w efekcie ich kontaktów cielesnych – dodaje. Według prokuratury uważający się za ojca nie przedstawił żadnych dowodów poza stwierdzeniem, że współżył ze szwagierką.

 

Badania DNA

Na potwierdzenie swoich przypuszczeń mężczyzna pokazuje wyniki badań DNA. Mówią one, że jest on najprawdopodobniej ojcem dzieci. Prawdopodobieństwo określono na 99, 999%. Niestety badania przeprowadzone prywatnie na podstawie próbek dostarczonych korespondencyjnie nie mają żadnej mocy. By uznał je sąd należy pobrać materiał w tym samym czasie od obu stron i w obecności biegłego. Inaczej nie ma pewności, czy próbka badawcza pochodziła od danej osoby. Zajmujący się tego typu badaniami zwracają także uwagę na bardzo bliskie pokrewieństwo między podającym się za ojca, a oficjalnym ojcem. Są braćmi, a więc ich zapis genetyczny jest zbliżony. To może wpływać na wynik badania.

 

Ojciec, czy wujek?

Dzieci, o które upomina się mężczyzna żyją z nim w zgodzie. Mówią o nim wujek. Udało nam się porozmawiać z jednym z nich. Potwierdza, że nie ma pewności, kto jest jego ojcem. Chciałby wiedzieć, ale nie za wszelką cenę. Upominający się zapewnia, że zrobi wszystko, by swoje ojcostwo wykazać. Prokuratura nie nadała sprawie dalszego biegu. Pozostaje tylko poczekać na uzyskanie pełnoletności przez dzieci. Wtedy one same mogą wystąpić o ustalenie ojcostwa.

 

Mężczyzna był gotów podać swoje dane razem z miejscem zamieszkania, jedna ze względu na dobro osób z tą sprawą związanych, a szczególnie dzieci, uznaliśmy że przedstawimy ją anonimowo. Nie informujemy nawet o ich wieku i płci.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum