Dobra organizacja kluczem do sukcesu

Autor: ts 10.08.2018 Nr: 32/2018
Dobra organizacja kluczem do sukcesu

Rozmowa z Kamilem Dziukiewiczem, menadżerem Mistrzów Polski w tenisie stołowym – PKS-u Kolping Jarosław.


Kamil Dziukiewicz, były tenisista stołowy, jest nie tylko menadżerem jarosławskiej drużyny. Pełni również obowiązki wiceprezesa oraz sekretarza Polskiego Związku Tenisa Stołowego, a na co dzień prowadzi sportową szkołę, której jest pomysłodawcą.

 

Czy wystarcza Panu doby, aby wszystkim się zająć? To sporo funkcji i zapewne wiele obowiązków.

 

Kamil Dziukiewicz: Czasem bywa ciężko z czasem. Na szczęście mam kochającą i wyrozumiałą żonę. Obowiązków jest mnóstwo – to prawda. W Jarosławiu jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego i PKS Kolping FRAC, a w stolicy praca nad przyszłością polskiego tenisa stołowego. Na szczęście są samoloty i można sprawnie się poruszać (śmiech).

 

Ostatnie miesiące były spełnieniem marzeń. Mistrzostwo i Puchar Polski zdobyte z Kolpingiem, wiele medali najmłodszych pingpongistów. Można osiągnąć więcej?

 

K.D: Oczywiście, że można! W tym sezonie LOTTO Superligi będziemy chcieli obronić tytuł mistrzowski. Jarosławscy pingpongiści nigdy też nie grali w elitarnej Lidze Mistrzów. To wszystko przed nami. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim sponsorom i partnerom. Bez nich sukcesy byłyby nie możliwe. Przy okazji zachęcam do inwestowania w tenis stołowy. Mamy najlepszą ligę w Europie i PKS Kolping FRAC Jarosław, który jako pierwszy w historii, sięgnął po Mistrzostwo i Puchar Polski w jednym sezonie. To był wyjątkowy prezent na jubileusz 20-lecia istnienia naszego klubu, z którego bardzo się cieszymy i jesteśmy dumni wspólnie z naszym Prezesem – ks. Prałatem Andrzejem Surowcem, któremu wiele zawdzięczamy. Warto promować swoją markę razem z Kolpingiem. Księdzu prałatowi Surowcowi i mnie, szczególnie zależy na szkoleniu dzieci i młodzieży. Pierwsze efekty naszych działań już są widoczne. Anna Brzyska i Dawid Jadam to multimedaliści Mistrzostw Polski i reprezentanci kraju. Z myślą o najmłodszych, w niedalekiej przyszłości Ośrodek PZTS w Jarosławiu idealnie wpasowałby się w ideę Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Cieszę się, że możemy zapewnić młodym adeptom najlepsze warunki. Pamiętam jak ja zaczynałem. Graliśmy całą rodziną, ojciec trenował mnie i dwóch braci. Piękne chwile, ale trzeba iść z duchem czasu.

 

Nowy sezon za pasem. Rozpoczniecie 2. września w Działdowie.

 

K.D: Nowy sezon, nowy skład i nowe wyzwania przed nami. Zostaje z nami największa gwiazda LOTTO Superligi – Hou Yingchao, a doszli Kou Lei – topowy zawodnik z Chin mający ukraiński paszport oraz Tomas Konecny i Piotr Chodorski. „Na papierze” nasz skład wygląda jeszcze lepiej niż w ubiegłym sezonie. Wierzę, że obronimy tytuł mistrza Polski. Pierwsza kolejka zapowiada się niezwykle emocjonująco, bo zagramy w hicie z Dekorglassem Działdowo. To bardzo dobra drużyna, która ma apetyt na złote medale. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by to jarosławianie triumfowali w sezonie 2018/2019.

 

Nowe wyzwania także w szkole, której jest Pan współwłaścicielem i dyrektorem.

 

K.D: Razem z Michałem Cebulą cieszymy się, że ten projekt owocuje. Nasi wychowankowie wiążą się z czołowymi piłkarskimi klubami jak Legia Warszawa, Cracovia czy Piast Gliwice. Tenisiści stołowi sięgają po medale Mistrzostw Polski, grają w reprezentacji Polski. Myślę, że będą stanowić o sile tej dyscypliny za kilka lat. Podobnie nasi pływacy.

W tym roku szkolnym będzie można u nas trenować akrobatykę i to pod okiem mistrzów. Delfina i Bartek czyli zwycięzcy telewizyjnego show „Mam Talent” zostaną nauczycielami w Jarosławiu.

 

Nie jest jednak tajemnicą, że Pana miłością jest tenis stołowy. Powierzono Panu funkcję wiceprezesa Polskiego Związku Tenisa Stołowego.

 

K.D: Moją największą miłością jest moja żona i córka (śmiech), ale tenis stołowy jest też bardzo ważny. Razem z Zarządem stworzyliśmy długofalowy Narodowy Plan Rozwoju z czego jestem dumny. W związku odpowiadam za sprawy organizacyjne i marketing. Cieszę się, że mecz Polska – Chorwacja, który odbył się w Jarosławiu ludzie ze środowiska podają za wzór. Jednak cały czas chcę więcej. Pozyskujemy pieniądze, Partnerów i budujemy markę naszej pięknej, olimpijskiej dyscypliny. Jestem optymistą i wierzę, że będzie jeszcze lepiej. Ostatnie medale juniorów i kadetów podczas Mistrzostw Europy pokazują, że możemy być spokojni o przyszłość. Ja jestem od tego, by tym młodym talentom stworzyć jak najlepsze warunki do rozwoju. A jeśli chodzi o marketing to chyba nie ma lepszej promocji jak impreza „Pingpongowy Narodowy”. Sto stołów do tenisa stołowego na płycie głównej PGE Narodowego, największe gwiazdy, turnieje, atrakcje, nagrody i telewizja. W tym roku też będzie o nas głośno.

 

Czego zatem możemy Panu życzyć na te najbliższe miesiące?

 

K.D: Przede wszystkim zdrowia. Jeśli będzie zdrowie to wszystko będzie OK. Mam w sobie wiele zapału i chęci do działania więc o to się nie martwię. Przyda się też troszeczkę szczęścia, ale jak wiadomo, szczęściu trzeba pomagać.  

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum