"Cyklop" zatrzymany po 2 latach poszukiwań

Autor: bk 31.08.2018 Nr: 35/2018 1
Michał Jucha pobity został w nocy z 12 na 13 sierpnia 2016 r. w okolicach jarosławskiego dworca. Do szpitala trafił w ciężkim stanie.
Michał Jucha pobity został w nocy z 12 na 13 sierpnia 2016 r. w okolicach jarosławskiego dworca. Do szpitala trafił w ciężkim stanie.
Fot. archiwum własne

Poszukiwany od 2 lat jarosławianin został zatrzymany przez brytyjską policję. Zatrzymanie 37-latka ma związek z brutalnym pobiciem, do którego doszło w sierpniu 2016 r. w okolicach dworca PKP w Jarosławiu. Pobity Michał Jucha cudem uniknął śmierci.

– On zabrał mi wszystko. Poukładane życie, plany, zbliżający się ślub, pracę, w której szykował mi się awans – mówi komentując informacje o zatrzymaniu "Cyklopa", Michał Jucha. Podkreśla, że zatrzymanie ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania 37-latka to w dużej mierze zasługa nagłośnienia sprawy w mediach.

   W rozmowie Michał przyznaje, że o zatrzymaniu "Cyklopa" poinformowali go dziennikarze, nie Policja. Podkreśla również, że o pracy jarosławskiej jednostki nie może powiedzieć nic dobrego.

   Jak informuje Podkarpacka Policja 37-letni jarosławianin zatrzymany został w niedziele, 19 sierpnia na terenie Wielkiej Brytanii (w hrabstwie Kent). Mężczyznę zatrzymali brytyjscy policjanci. Wcześniej list gończy wydała za nim jarosławska prokuratura jarosławska, Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania, a następnie Czerwoną Notę.

   Przy jego zatrzymaniu pracowali funkcjonariusze z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy współpracowali z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji z komendy głównej, Interpolem. O poszukiwaniach powiadomiono także EUROPOL. 

   W najbliższych dniach 37-latek powienien zostać przewieziony do Polski. Obecnie trwa proces ekstradycji.

   Michał Jucha pobity został w nocy z 12 na 13 sierpnia 2016 r. w okolicach jarosławskiego dworca. Do szpitala trafił w ciężkim stanie. Jak się później okazało był o krok od śmierci. Mimo poważnych uszkodzeń chłopak wrócił do zdrowia i sam włączył się w poszukiwania swojego oprawcy. Jego zdaniem współpraca z detektywami (m.in. Krzysztofem Rutkowskim) oraz podniesienie sprawy w mediach dały oczekiwany efekt. Choć, jak sam przyznaje, ulga związana z zatrzymaniem "Cyklopa" jest tylko częściowa. Ważne będzie także, jak duży wyrok usłyszy 37-latek, który najprawdopodobniej odpowiedzialny jest również za inne pobicia.

   Michał przyznaje, że stara się na nowo poukładać swoje życie. Nie jest to łatwe, ale młody mężczyzna podkreśla, że nie da się zienić tego co się stało, trzeba więc myśleć o przyszłości.

Komentarze
Popularne
Komentowane