Wyciągnął nas z biedy

Autor: erka 14.09.2018 Nr: 37/2018
- Zrobiłem to, co każdy na moim miejscu by zrobił - mówi Wiktor Jamrozik
- Zrobiłem to, co każdy na moim miejscu by zrobił - mówi Wiktor Jamrozik

Nie wiem jak on to zrobił, ale zaległe wynagrodzenie dostaliśmy - mówi pan Józef. - Zrezygnowaliśmy z ubiegania się o swoje pieniądze. On był uparty. Ponad 60 rodzinom pomógł - dodaje pan Robert. - Trzy lata walczył o nasze. Dzięki niemu zrozumieliśmy, że warto być upartym upominając się o swoje - dopowiada pan Wiesław.  - Szkoda, że nie wszyscy dożyli - uzupełnia.

- Wszyscy trafiliśmy na bruk. Obiecywano, że dostaniemy zaległe wypłaty. Pieniędzy nikt nie widział. Robert miał 43 lata. Przejął się tym wszystkim. Nie mógł znaleźć pracy. Zabrał go zwał. Dwóch innych kolegów też już odeszło - opowiadają byli pracownicy spółki Budexim Budowy. Jest ich ponad 60. Po upadku firmy zostali bez środków do życia. Spółka zalegała im wynagrodzenie za ostatnie pięć miesięcy. Nie mogąc połapać się w zawiłościach prawnych stracili nadzieję i zrezygnowali z walki o swoje pieniądze. Dziś przyznają, że tylko Wiktor Jamrozik, inspektor BHP w upadłej spółce rąk nie załamał. Uparcie walczył o zaległe wynagrodzenie i w końcu dopiął swego. - Chodziło mi to tych ludzi. Ponad 60 rodzin pozbawionych środków do życia.  Angażując się w to zrozumiałem, że na nikogo nie można liczyć. Syndyk działa sobie. Sądy sobie, a sprawę trzeba brać w swoje ręce - W. Jamrozik nie chce wracać do sprawy. Uważa, że każdy będąc w jego sytuacji zrobiłby to samo. 

 

Wpuszczeni w maliny

W maju 2015 r. zniecierpliwieni pracownicy Budexim Budowy zebrali się pod jej siedzibą. – Przez 7 miesięcy nie dostaliśmy ani grosza. Podpisywane są tylko nowe porozumienia, ale nic z tego nie wynika – denerwowali się podkreślając, że wyrazili zgodę na wypłatę części zaległego wynagrodzenia i nie dostali nic. Zarządzający już wtedy upadłymi spółkami tłumaczyli, że spłata zobowiązań wobec pracowników możliwa będzie jedynie ze środków pozyskanych ze sprzedaży majątku firmy. Pisaliśmy o tym w 2015 r. (nr 21 Gazety Jarosławskiej). - Dostaliśmy świadectwa pracy z Budexim Budowy. JPB Budexim miał majątek, a kapitał naszej firmy wynosił 5 tys. zł. Zrozumiałem, że szans na odzyskanie pieniędzy nie mamy - tłumaczy W. Jamrozik.

   Czas płynął, mijały kolejne miesiące a behapowiec odwiedzał różne instytucje, szukał informacji, składał wnioski. W Funduszu Świadczeń Pracowniczych powiedzieli mu, że firma, w której pracowali nie spełniała wymogów do pokrycia świadczeń pracowniczych. W. Jamrozik przyznaje jednak, że tam pomogli. - Rzeczowy i konkretny był także komisarz Krzysztof  Tryksza, sędzia Sądu Gospodarczego w Przemyślu - mówi.

   Kolejne wyjazdy. Odwiedziny u byłych pracowników. Szukanie opinii prawników. W grudniu 2015 r. okazało się, że warto było walczyć. Sąd uznał nieważność utworzenia spółki Budexim Budowy. Tym samym jej pracownicy przeszli do JPB Budexim. - Zbieraliśmy ludzi. Jeździli z dokumentami i po trzech tygodniach dostawali pieniądze z funduszu. Jechali najczęściej raz tygodniu. Ten, który miał samochód zabierał innych. Najpierw wysłaliśmy tych, którym bieda najgorzej dopiekła - opowiada W. Jamrozik.

   Byli pracownicy upadłej spółki dostali trzymiesięczną zaległa wypłatę i co równie ważne wyrównano zaległości w składkach zusowskich. Na ich konta wpłynęło średnio 11 tys. zł. Czekają na resztę, ale teraz mają już pewność, że pieniądze dostaną, ponieważ pracownicy upadłej spółki muszą w pierwszym rzędzie zostać zaspokojeni z wpływów ze sprzedaży majątku. JPB Budexim w likwidacji majątek ma. Budexim Budowy miało grosze, a przed trzema laty właśnie z tej firmy zostali zwolnieni.

- Zwykłych ludzi nikt nie słucha. Jeśli sami o swoje nie zadbają, to niech nie spodziewają się, że zrobi to za nich syndyk, sędzia, adwokat, czy ktoś inny - podsumowuje W. Jamrozik. 

   Byli pracownicy nie kryją wdzięczności dla inspektora BHP. - Nie wiemy, jak on to zrobił, ale wywalczył. Straciliśmy nadzieję, a on pokazał, że trzeba ją mieć do końca - mówią.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum