Ktoś ciągle wjeżdża w nasze ogrodzenie

Autor: 14.09.2018 Nr: 37/2018
Maria i Julian Szmuc z Grzęski pokazują efekty nocnych harców piratów drogowych.
Maria i Julian Szmuc z Grzęski pokazują efekty nocnych harców piratów drogowych.

Kilka razy do roku małżeństwo z Grzęski ma na swoim podwórku nieproszonych gości. To zwykle zmotoryzowani użytkownicy dróg, którzy nie dostosowują prędkości do warunków na drodze i jazdę kończą na ich ogrodzeniu. – Prosiliśmy o barierki ochronne, ale dotąd nikt nie zajął się problemem.

Tak już jest od dłuższego czasu – skarżą się Maria i Julian Szmuc z Grzęski. – Jeżdżą tędy na Świętoniową albo tu polną drogą do żwirowiska. Motocykle, samochody, pędzą na złamanie karku. Droga jest bardzo wąska, a nasza działka jest wewnątrz zakrętu. Jadą, nie patrzą, jak nie wyrobią na zakręcie, wjeżdżają w nasze ogrodzenie. To tutaj, to uszkodzenia z ostatnich dni wakacji.

   Małżeństwo pokazuje zniszczone ogrodzenie. Pourywaną siatkę, wygięte słupki i plastiki z rozbitych samochodów.

To wszystko dzieje się w nocy, nigdy w dzień. Czasem, gdy akurat autostradą nic nie jedzie, słyszymy pisk opon. Aha, wiadomo, że ktoś się ratował z opresji – zauważa J. Szmuc.

   Małżeństwo nigdy nie było świadkiem opisywanych zdarzeń. W nocy przy ruchu autostradowym niewiele słychać. Dopiero rankiem widzą owoce nocnych harców. Teraz już ubezpieczają nie tylko sam dom, ale i ogrodzenie. Chcieliby chronić swój dobytek, stąd pomysł na barierki ochronne.

   O możliwość ich zamontowania zapytaliśmy w Urzędzie Gminy Przeworsk.

Droga w tamtym miejscu rzeczywiście jest wąska, dlatego istnieje wątpliwość, co do możliwości zainstalowania barierek. Nie może być tak, że tym działaniem doprowadzimy do kolejnego zwężenia drogi – przyznaje Agnieszka Bukowa-Jedynak, zastępca wójta gminy Przeworsk. –  Niemniej przyjrzymy się sprawie i sprawdzimy, czy da się coś zrobić.

   Mieszkańcy winni w tej sprawie interweniować również u sołtysa i radnych i wspólnie wystąpić o wizję lokalną. Może rzeczywiście na miejscu okaże się, że jednak można coś w tym temacie zrobić. Rozsądnym byłoby również ustawienie znaków ograniczenia prędkości. I znów zaapelować do kierowców – jak zwykle o rozsądek.

 

Komentarze
Popularne