Mistrzostwa Europy w Polsce, stoi za tym człowiek z Jarosławia!

Autor: ts 28.09.2018 Nr: 39/2018
Mistrzostwa Europy w Polsce, stoi za tym człowiek z Jarosławia!

Rozmowa z Kamilem Dziukiewiczem, wiceprezesem Polskiego Związku Tenisa Stołowego, oraz menedżerem Kolpinga FRAC Jarosław.

Polska zorganizuje w 2020 roku Mistrzostwa Europy w tenisie stołowym. Duża w tym zasługa Zarządu Polskiego Związku Tenisa Stołowego, w którego składzie jest Kamil Dziukiewicz – wiceprezes odpowiedzialny za sprawy organizacyjne. „Im wyżej zawieszona poprzeczka, tym lepiej. To mnie strasznie nakręca” – mówi Dziukiewicz.

 

Jak to się stało, że Polska zorganizuje Mistrzostwa Europy w tenisie stołowym w 2020 roku?

 Kamil Dziukiewicz: Jestem typem człowieka, który uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nie marzę tylko stawiam sobie cele i do nich dążę. Takim celem była organizacja Mistrzostw Europy w Polsce. Razem z Zarządem PZTS postawiliśmy na pełną mobilizację i konsekwentnie dążyliśmy do tego, by ta impreza zorganizowana była w naszym kraju. Naszym najgroźniejszym rywalem była Turcja.

 

Dlaczego władze europejskie i światowe postawiły na Was?

 K.D.: Jesteśmy świetnymi organizatorami. Moja w tym głowa, by wszystko było skrupulatnie zaplanowane, a następnie realizowane. Uwielbiam takie wyzwania. Przypominam sobie, jak zaraz po historycznym meczu Polska – Chorwacja w Jarosławiu rozmawiałem z pewną osobą. Zapytano mnie co dalej, co teraz zrobisz? To teraz odpowiadam: zorganizuję Mistrzostwa Europy! To będzie piękna impreza. Wspomnicie moje słowa!

 

Macie dwa lata, żeby wszystko przygotować. Wystarczy Wam czasu?

 K. D.:Zaręczam, że tak. Jeśli się czegoś podejmuję i biorę za to pełną odpowiedzialność to będzie to zrobione na najwyższym światowym poziomie. Mamy pełne zaufanie władz światowych i europejskich.

 

Jakie cele stawia przed sobą Kamil Dziukiewicz?

 K. D.: Chcę, żeby warszawski Torwar, w którym zagrają najlepsi tenisiści stołowi był wypełniony kibicami. 2020 rok będzie wspaniałym rokiem. Nie dość, że w Polsce rozegrane zostaną Mistrzostwa Europy, to w Tokio odbędą się przecież Igrzyska Olimpijskie.

 

Podoła Pan? Jest Pan dyrektorem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Jarosławiu, menedżerem PKS-u Kolping FRAC Jarosław i wiceprezesem Polskiego Związku Tenisa Stołowego. Czas nie jest przecież z gumy.

 K. D.: Mam szczęście do ludzi. W moim klubie zawszę mogę liczyć na mojego prezesa – księdza prałata Andrzeja Surowca. Często rozmawiamy o tenisie stołowym. Prałat jest przecież także kapelanem Polskiego Związku Tenisa Stołowego. W domu zawsze kibicuje mi moja rodzina. Dzięki wsparciu wszystkich życzliwych mi osób mogę działać. Mało tego, mogę teraz już zdradzić, że będę ubiegał się o mandat Radnego do Rady Powiatu Jarosławskiego, gdzie chcę dzielić się swoimi pomysłami i doświadczeniem. Nie tylko tym z zakresu organizacji, ale także sportowym.

 

Jakie imprezy tenisa stołowego w najbliższym czasie odbędą się w Jarosławiu?

 14. października zapraszam na turniej „Od Skrzata do Mistrza Świata”. To ważne zawody zaadresowane do różnych grup wiekowych: skrzatów, żaków i młodzików. Każdy może wziąć rakietkę do ręki, zagrać i złapać pingpongowego bakcyla. Dodam, że impreza odbędzie się pod Honorowym Patronatem Wiceministra Sportu, Pana Jarosława Stawiarskiego. Zawody odbędą się w miasteczku akademickim PWSTE. Potem zapraszam do hali MOSiR-u w Jarosławiu na spotkanie LOTTO Superligi: PKS Kolping FRAC – Unia AZS AWFiS.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze
Popularne