Zabił, bo patrzył w telefon. Usłyszał surowy wyrok

Autor: 05.10.2018 Nr: 40/2018
Sąd nie miał wątpliwości, że to Dawid K. jest winnym tragicznego wypadku, w którym zginął dziewięcioletni chłopczyk.
Sąd nie miał wątpliwości, że to Dawid K. jest winnym tragicznego wypadku, w którym zginął dziewięcioletni chłopczyk.

– Wyrok jest sprawiedliwy – powiedział sędzia Mariusz Fołta, skazując 23-letniego Dawida K. na 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 8 lat, za spowodowanie wypadku, w którym zginął 9-letni Sebastian z Gniewczyny Łańcuckiej. Nakazał również zapłatę zadośćuczynienia dla obojga rodziców po 30 tysięcy złotych.

Chłopiec 14 czerwca 2017 r. wracał ze szkoły z kolegą. Kiedy próbował przejść przez jezdnię, został potrącony przez kierowcę daewoo tico, który prowadził samochód z nadmierną prędkością. Nie widział Sebastiana. Według Sądu, sprawca zabił go, ponieważ w czasie jazdy zajmował się telefonem.

 Sąd Rejonowy w Przeworsku uznał 23-letniego kierowcę tico winnego wypadku, do którego doszło 14 czerwca 2017 r. na drodze 835 w Gniewczynie Łańcuckiej. Tamtego dnia zginął pod kołami samochodu powracający ze szkoły Sebastian.

   Sebastian lada dzień miał obchodzić swoje 10 urodziny, a kilka dni wcześniej był u Komunii Świętej. Tamtego dnia wracał ze szkoły z kolegą, niedaleko za nim szła mama z siostrzyczką. Chciał przejść przez jednię, a kiedy zdecydował się postawić pierwszy i kolejny krok, wjechał w niego samochód. Kierowca tico, jak twierdził, nie widział go i nie wiedział, skąd się wziął. Hamował wówczas gdy stało się już najgorsze. Chłopczyk zginął na miejscu.

   Sędzia Sądu Rejonowego w Przeworsku Mariusz Fołta odczytujący 27 września wyrok w tej sprawie, nie miał wątpliwości, że oskarżony Dawid K. w sposób rażący naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu, prowadził samochód ze zbyt dużą prędkością i nie obserwował drogi, w tym stojącego po prawej stronie małoletniego pieszego. Nie zachował szczególnej ostrożności, nie podjął manewru hamowania, gdy ten wkroczył na jezdnię. Nie zrobił tego, gdyż jego uwaga skupiona była nie na drodze, a na pisaniu wiadomości na telefonie komórkowym.

Według wyliczeń biegłego, gdyby kierowca obserwował drogę, mógł nie tylko ominąć wchodzącego na drogę chłopca, ale nawet zatrzymać się przed nim – uzasadniał M. Fołta. – Małoletni w pewnym stopniu również przyczynił się do wypadku, ponieważ przeszedł w sposób nieprawidłowy – zauważył.

   Sąd skazał Dawida K. na 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności, orzekł zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 8 lat oraz nawiązkę na rzecz obojga pokrzywdzonych rodziców po 30 tysięcy złotych. Oskarżony ma pokryć również wszystkie koszty sądowe. Wyrok jest nieprawomocny.

Komentarze
Popularne