Ten smród jest nie do wytrzymania

Autor: ek 12.10.2018 Nr: 41/2018 2
O tym, że problem istnieje, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Biały dym rozpościerający się nad obwodnicą Jarosławia, to niemal codzienny widok.
O tym, że problem istnieje, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Biały dym rozpościerający się nad obwodnicą Jarosławia, to niemal codzienny widok.

Mieszkańcy terenów zlokalizowanych w pobliżu rzeki San, a dokładniej sąsiadujących z obwodnicą ogródków działkowych mają dość smrodu, który powstaje w wyniku spalania śmieci i resztek organicznych przez działkowców.

– Od lat jesteśmy systematycznie truci dymami ze spalanych śmieci i resztek organicznych, które są palone na terenie ogródków działkowych znajdujących się przy ul. Sanowej w Jarosławiu. Użytkownicy działek jadą do domu, a zapalona trawa i chwasty tlą się całą noc uniemożliwiając często przy 30-stopniowych upałach otworzenie okna. Nie mówiąc już o tym, że dym, który się stamtąd wydobywa odczuwalny jest również w zamkniętych pomieszczeniach – mówią rozgoryczeni mieszkańcy ulic: Nad Sanem, Sanowej, Flisackiej i Zduńskiej, którzy od miesięcy prowadzą intensywną walkę, by temu zjawisku przeciwdziałać.

   Mieszkańcy pomocy szukali zarówno u władz, jak i wśród pilnujących porządku służb, jednak nie przyniosło to żadnego rezultatu. Sporządzili nawet petycję, pod którą podpisało się blisko 60 osób.

– Zawiadamiamy Policję, jak i Straż Miejską, jednak nasze działania są bezskuteczne. Nie ma żadnych patroli, ostrzeżeń czy kar. Są dni, że o każdej porze dnia jest aż biało od tego dymu, na całej powierzchni ulic i ronda. Nawet na satelitarnych mapach Google widać dymy nad działkami, i nie są to sporadyczne wypalania – zapewniają mieszkańcy.

 

Śmieci palić nie wolno

O tym, że przepisy zakazują palenia śmieci na terenie miasta, w tym na ogródkach działkowych wie przecież każdy działkowiec. Nie każdy się jednak do nich stosuje. Wielu działkowców nic sobie z tego zakazu nie robi. A to błąd. Takie myślenie może nieść za sobą finansowe konsekwencje, choć w praktyce kary za spalanie śmieci na terenie ogródków działkowych niemal nie występują. Jeśli chodzi o zgłoszenia odnośnie wypalanych śmieci, to Straż Miejska potwierdza, że takie interwencje faktycznie miały miejsce, jednak dotyczyły one terenów poza ogródkami działkowymi.

– Straż Miejska otrzymywała zgłoszenia, że ktoś wypalał śmieci i resztki organiczne poza terenem ogródków działkowych i w tych przypadkach podejmowana była interwencja – mówi Hubert Ochmański, rzecznik prasowy Burmistrza Miasta Jarosławia.

Z kolei do jarosławskiej Komendy w ostatnim czasie wpłynęło trzy zgłoszenia o wypalaniu śmieci na terenie ogródków działkowych, lecz tylko jedno z nich zostało potwierdzone.

– Sprawcy zostali pouczeni – mówi  asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Jarosławiu.

 

Coś jakby drgnęło

21 września odbyło się spotkanie zorganizowanie przez prezesów ogródków działkowych, w którym uczestniczył również przedstawiciel Urzędu Miasta Jarosławia. Jedną z poruszanych kwestii było m.in. wypracowanie rozwiązań w zakresie palenia śmieci na terenie ogródków działkowych. Czy spotkanie przyniosło jakieś konkretne rozwiązania, zapewne dowiemy się niebawem.

Komentarze
Popularne