Szydełkowa szopka babci Krysi

Autor: 04.01.2019 Nr: 1/2019
Uczniowie „Jedynki” ze swoją przepiękną szopką i postaciami wydzierganymi przez panią Krysię.
Uczniowie „Jedynki” ze swoją przepiękną szopką i postaciami wydzierganymi przez panią Krysię.

Oczko lewe, oczko prawe... i z kolorowej włóczki można wyczarować cuda. Krystyna Fluda z Przeworska przy pomocy włóczki, drutów i szydełka wydziergała postaci do bożonarodzeniowej szopki. Maleńkie cuda zrobiły w szkole u jej córki furorę.

Mamuś, wszystkim je rozdajesz, zrób proszę i dla moich dzieciaków. Bardzo się ucieszą – powiedziała końcem października Ewa Cyrnek, wychowawczyni kl. 1a w Szkole Podstawowej nr 1 w Przeworsku.

   Pani Krysi nie trzeba powtarzać dwa razy. A że kocha dziergać na drutach i szydełku, córce i jej wychowankom też nie odmówi – uwinęła się raz-dwa. W miesiąc, nie dłużej, wyczarowała około 50 laleczek. Pięknych, kolorowych, wśród nich Maryja z Józefem i Dzieciątkiem, Trzej Królowie, pastuszkowie, zastępy aniołów, owieczki i wielbłądy, osiołek, a nawet pasterski pies i ptak w gniazdeczku. Wypieszczone i „dodziergane” co do oczka. Jedna laleczka na dzień, czasem dwie.

Sama się nauczyłam, gazety specjalne kupuję, podglądam, a włóczkę zamawiam aż we Wrocławiu, bo u nas w Przeworsku trudno o taką. Albo nie ma kolorów, albo grubość nie taka – wyznaje Krystyna Fluda.

Rano szybka kawa, porządki po śniadaniu i zabiera się do robótek. Jak pani Krysia pracuje, to żadna siła od szydełka jej nie odciągnie. No! Może z jednym wyjątkiem, o imieniu Gabrysia – wszak jedynej wnuczce babcia uwagi nie odmawia. Czasem coś ją rozproszy, ale szybko wraca na właściwe tory. W razie wątpliwości, dzwoni do znajomej pani Iwonki z wydawnictwa od robótek. Zaprzyjaźniły się.

Mam 73 lata, ręce trochę drżą, ale póki mogę komuś sprawić przyjemność, to podziergam jeszcze trochę – kończy pani Krysia. Na postaciach do szopki nie skończyła. Wydziergała jeszcze cyrk ze zwierzątkami i mysią orkiestrę. Dzieło sztuki!

   Kolorowe postaci z włóczki tak pieczołowicie tworzone przez panią Krysię znalazły miejsce w szopce, którą przygotowali dla klasy 1a Monika i Bartosz Ścisłowiczowie, rodzice Milenki. Szopka też jest wyjątkowa. Na jej dachu jest oryginalna kompozycja ze zdjęć dawnego Przeworska. Ma elementy ruchome. Wokół niej poruszają się owieczki, których pilnuje pies pasterski. Dzieci same nią sterują za pomocą specjalnego pilota. Radości jest cała moc!

Komentarze
Popularne
Komentowane