Samosąd za drobną kolizję

Autor: erka 11.01.2019 Nr: 2/2019
Rzucona na drogę 73-letnia kobieta doznała poważnych obrażeń.
Rzucona na drogę 73-letnia kobieta doznała poważnych obrażeń.

Czterem młodym mieszkańcom Narola w powiecie lubaczowskim grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności za atak na troje starszych osób. Odpowiedzą za pościg i napaść na 76-letniego kierowcę i podróżujące z nim dwie kobiety w wieku 78 i 73 lata. Sprawcy zatrzymali samochód, którym poruszali się starsi ludzie i agresywnie domagali się zapłaty za spowodowaną wcześniej drobną kolizję. W wyniku napadu 73-latka doznała poważnych obrażeń. Trafiła do szpitala ze złamanym biodrem.

Troje starszych mieszkańców gminy Roźwienica wybrało się w piątek, 28 grudnia ubiegłego roku, na pogrzeb do Bobrówki w gm. Laszki. Pojechali leciwym oplem astrą. W Ryszkowej Woli zatrzymali się w pobliżu sklepu. Za nimi stanął golf. Starszy pan cofając lekko uderzył w volkswagena. Siedząca w nim czwórka mężczyzn wyskoczyła z samochodu i krzycząc zaczęli domagać się odszkodowania. Widząc agresywne zachowanie pasażerów golfa 76-latek odjechał. Ci ruszyli w pogoń.

 

Pościg zakończony napaścią

Dopędzili astrę między Ryszkową Wolą a Babrówką.

- Troje seniorów w wieku od 73 do 78 lat podróżujących oplem zostało zatrzymanych na przez kierującego volkswagenem, który zajechał im drogę. Z pojazdu wysiadło czterech mężczyzn, którzy zażądali od starszych osób pieniędzy za wcześniej spowodowaną kolizję. Po odmowie mężczyźni zaczęli demolować samochód rozbijając lusterka oraz wyrywając wycieraczkę. Jeden z nich szarpał 73-letnią kobietę. Próbował wyrwać jej torebkę. Popchnął ją. Kobieta upadła na jezdnię. Gdy z samochodu wyszła druga kobieta i zaczęła wzywać pomocy, sprawcy odjechali - wyjaśnia mł. insp. Mariusz Rabka, komendant Powiatowy Policji w Jarosławiu. Wezwano pogotowie, które zabrało 73-latkę do szpitala. Okazało się, że kobieta ma złamane biodro. Na miejscu pojawili się policjanci. Niedługo później funkcjonariusze z Posterunku policji w Wiązownicy oraz z KPP w Jarosławiu zatrzymali trzech sprawców. Dwóch było pijanych. Kierujący golfem był trzeźwy. Czwarty mężczyzna został także ustalony i zatrzymany.

 

Zastraszyli seniorów?

Z opisu kobiety, która widziała stłuczkę wynika, że podróżujący golfem od początku zachowywali się agresywnie. Widziała jak astra uderzyła w stojący za nią samochód, z którego natychmiast wyskoczyło czterech mężczyzn. Głośno krzyczeli. Próbowali otworzyć drzwi od strony kierowcy. Możliwe, że starszy mężczyzna siedzący za kierownicą astry prze straszył się takiej reakcji i uznał, że jedynym sposobem będzie odjechanie.

Jednak kierujący oplem nie przypomina sobie, by doszło do stłuczki. Z jego wyjaśnień wynika, że bardzo zwolnił przed skrzyżowaniem w Ryszkowej Woli, ale się nie zatrzymał. Dopędzony później przez golfa został zmuszony do zatrzymania, a potem doszło do bandyckiego ataku. - Jeden z nich próbował wyciągnąć mnie zza kierownicy. Złapał za rękę. Szarpał. udało mi się zablokować drzwi - opowiada 76-latek pokazując posiniaczone ramię. - Żonę wyciągnęli z samochodu. Bili. Szarpali i popychali. Upadła. Jeden z nich wyrwał jej torebkę. Przejrzał ją. Nie znalazł pieniędzy więc wyrzucił. W tym czasie żonie udało się wstać. Złapał ją znowu i z siłą rzucił na ziemię. Już nie wstała - mówi starszy pan. W czasie szarpaniny udało się uwolnić 78-letniej siostrze kierowcy. Pobiegła do najbliższego domu. Stamtąd wezwano policję. Opisując później zdarzenie kierowca astry nie potrafił stwierdzić jakiej marki był ścigający go samochód. Możliwe, że w czasie zajścia działał w szoku. - Gdybym rzeczywiście spowodował kolizję i uciekł, to powinni zawiadomić policję, a nie zachowywać się jak bandyci - uważa kierowca astry.

Z zeznań wynika, że sprawcy żądali pieniędzy za szkodę. Nie chodziło im normalne przy tego rodzaju zdarzeniach postępowanie tylko o gotówkę. To, że trzech z atakujących było pijanych, jeden miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie też mogło dodatkowo zastraszyć starszych ludzi.

 

Przyznali się

Mateusz W., Sławomir K., Łukasz W. i Wojciech S. mają od 24 do 31 lat. Nigdy wcześniej nie byli karani. Przyznali się do zarzucanych im czynów. Za przemoc i groźby przy wymuszaniu zapłaty grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawcy już usłyszeli zarzuty. Zastosowano wobec nich dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

- Uznając, że sami wymierzą sprawiedliwość postąpili bezprawnie, a ich sposób zachowania, agresja i użycie przemocy jest karygodny - podkreśla Agnieszka Kaczorowska, prokurator rejonowy z Jarosławia.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane