Współczesna babcia nie buja się w fotelu

Autor: 25.01.2019 Nr: 4/2019
Krystyna Krupa z wnukami – Marcelinką i Hubertem. Babcia nie wyobraża sobie bez nich życia, a wnuki bez niej. W dniu jej święta 21 stycznia ofiarowały ukochanej babuni piękne laurki.
Krystyna Krupa z wnukami – Marcelinką i Hubertem. Babcia nie wyobraża sobie bez nich życia, a wnuki bez niej. W dniu jej święta 21 stycznia ofiarowały ukochanej babuni piękne laurki.

Wnukom kojarzy się zawsze z czymś dobrym do jedzenia, z ciepłem i z tym, że zawsze ma czas, nawet dużo czasu, choć to jeszcze babcia pracująca i to na pełnych obrotach. Hubert i Marcelinka mówią, że mają wielkie szczęcie mieć taką babcię. Babcię Krysię. Obieżyświatkę. Bo z nią, to pojadą nawet na koniec świata.

Podróżuje i gotuje, czyta bajki, buduje z klocków, a nade wszystko rozpieszcza.

Babcia jest jak orkiestra – mówi z dumą Hubert Krupa, 10-latek z Jagiełły i szeroko się uśmiecha. Spogląda na babcię. – Z babcią wszystko można i zawsze znajdzie czas.

Babcia Krysia ma czarne włosy i się maluje. I ładnie się ubiera – dodaje 5-letnia Marcelinka. – Lubię, jak czyta mi bajki i mnie przytula.

   Hubert i Marcelinka mieszkają z rodzicami oraz babcią i dziadkiem w jednym domu. Babcię Krysię kochają nad życie. Nie wyobrażają jej sobie w chusteczce albo koku na głowie, serdaku, bamboszach i bujającej się w wiklinowym fotelu. Hubert mówi, że babcia nie usiedziałaby w nim zbyt długo i że to przez tę jej aktywność. Uwielbiają ją za cierpliwość i opiekę. Za wspólne zabawy, wyprawy do lasu, na sanki, do kina, do galerii, biblioteki, na basen i rowery, za wspólne gry i naukę. Za setki wycieczek, na jakie je zabrała – od gór aż po polskie morze. Za to, że jest babcią, która jest „na czasie” i tak świetnie radzi sobie w Internecie. Ale babcia jest też wymagająca. To wciąż aktywna zawodowo nauczycielka matematyki w Szkole Podstawowej w Jagielle. Hubert chodzi do babci na lekcje matematyki  i informatyki. Cieszy się, że babcia uczy go nie tylko w szkole, ale i w domu. I nie ma już wymówki, że jest nieprzygotowany.

   Choć w kuchni najczęściej gotuje mama, to gdy pomiędzy garnki wejdzie babcia, dopiero zaczyna się prawdziwa sztuka. Bo ona jest prawdziwą artystką. Babci gofry, proziaki i bigos z grzybami nie mają sobie równych. Babcia pozwala też trochę nabrudzić i przez to jest jeszcze fajniej. Zwłaszcza gdy wspólnie lepią uszka i pieką pierniczki na święta. Nie ma lepszej zabawy.

I tylko babcia ma najlepsze sposoby na nieproszone choróbsko. Jeśli trzeba przyjąć antybiotyk, to dodatkowo na wzmocnienie sok z kiszonej kapusty, który podawała również pani Krystynie jej babcia, Katarzyna. Ogólnie cieszyła się dobrym zdrowiem i w wieku 98 lat czytała bez okularów. Pani Krystyna również wierzy, że w naturze i zdrowych produktach jest ogromna moc.

 

Babcia na pełnych obrotach

Choć praca zawodowa zajmuje sporo czasu, a wnuki pochłaniają mnóstwo energii, Krystyna Krupa nie zwalnia tempa i nie traci ani na chwilę pogody ducha. Pracę uwielbia, bo praca z dziećmi to jej pasja, stąd ani myśli o emeryturze. Uprawia nordic walking i jeździ rowerem. Zorganizowała w ciągu 40 lat pracy w zawodzie niezliczone ilości wycieczek szkolnych dla uczniów i dla swoich znajomych. Zwiedziła trochę miejsc w Europie, ale zawsze z sentymentem wraca do Lwowa. Ma jeszcze czas na swoje sprawy. Na szydełko, dobrą książkę, fryzjera i kilka chwil przed lustrem.

Znajomy ksiądz mówi mi, że wstaje o 6 rano, bo o 7 ma mszę. Ja mu wtedy mówię, że też wstaję o 6, bo muszę się umalować – żartuje. Ma do siebie ogromy dystans.

Pani Krystyna cieszy się, że ma wnuki obok siebie. Wtedy łatwiej budować im wspólną relację. Wnuki bez babci nie wyobrażają sobie życia. Bo babcia jest do kochania i przytulania. Bo po prostu jest.

 

Komentarze
Popularne