Nie chcą smrodu

Autor: dp 08.03.2019 Nr: 10/2019
Temat spotkania przyciągnął wielu mieszkańców
Temat spotkania przyciągnął wielu mieszkańców

MAKOWISKO: W niedzielę, 3 marca odbyło się spotkanie przedstawicieli Urzędu Gminy Jarosław z mieszkańcami miejscowości. Głównym tematem zebrania były plany budowy kurnika oraz płyty obornikowej przez dwóch inwestorów, na które kategorycznie nie chcą zgodzić się pozostali mieszkańcy Makowska.

Zanim wójt gminy wiejskiej Jarosław, Roman Kałamarz, przeszedł do punktu spotkania, który najbardziej interesował mieszkańców, nakreślił sytuację gminy dotyczącą sieci wodno-kanalizacyjnej. Mieszkańcy poruszyli też temat opłat za wywóz śmieci, które według nich nie są naliczane sprawiedliwie i krzywdzą zwłaszcza te gospodarstwa domowe, które mają większy metraż, ale zamieszkuje je niewiele osób.

- Nie metry robią śmieci, ale ludzie – mówili.

Wójt obiecał, że weźmie pod uwagę zdanie mieszkańców i od 2020 roku będą płacić za śmieci w zależności od liczby osób zamieszkujących dane gospodarstwo domowe. Deklaracja ta spotkała się z zadowoleniem zebranych.

Następnie zajęto się tematem planowanej budowy kurnika, której obawiają się mieszkańcy. Boją się nie tylko o rozchodzący się z takiego miejsca fetor, ale i o zdrowie swoje i najbliższych. Inwestor starał się o budowę kurników na ok. 200 tys. kur, jednak nie dostał pozytywnej odpowiedzi ze względu na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który nie pozwala na tego typu inwestycję w planowanym miejscu. Jak więc potwierdził wójt, temat kurników jest na dziś zamknięty.

Magazyn obornika

Inaczej natomiast sprawa ma się z planami budowy na terenie Makowiska płyty obornikowej. Obecny na spotkaniu Henryk Słaby, inwestor który ma tę budowę w planach, starał się odpierać argumenty mieszkańców, którzy są „na nie”. Mężczyzna wyjaśnił, że przepisy nakładają na rolników obowiązek postawienia w ciągu 5 najbliższych lat płyty obornikowej z zamkniętym zbiornikiem na odchody. Henryk Słaby, choć główną działalność prowadzi w Piwodzie, w sąsiedniej gminie Wiązownica, taką płytę chce zbudować właśnie w Makowisku. Jak twierdzi, chce to zrobić w miejscu, gdzie nikomu nie będzie to przeszkadzało, z dala od zabudowań, by jak najmniej szkodzić innym. Mieszkańcy nie wierzą jednak, że nie odczują skutków tej inwestycji. Twierdzą, że często wiejący ze wschodu wiatr roznosiłby nieprzyjemny zapach po całej wsi. Obiecują, że będą zbierać podpisy przeciw inwestycji i że jeśli na poziomie gminy nie dadzą rady jej zablokować, pójdą dalej do Rzeszowa i Warszawy. Zarzucają również inwestorowi, że nie starał się o budowę płyty w gminie Wiązownica, bo tam pewnie nie uzyskałby na nią zgody. Boją się, że obornik na płycie będzie zalegał miesiącami. H. Słaby bronił się mówiąc, że gdzie by nie składował obornika, on i tak trafi na pola w formie nawozu i jest to nawóz, który wolno stosować. Podkreślał, że wywożąc go na pola, zawsze zwraca uwagę na pogodę i wiatr, by być jak najmniej uciążliwym. Inwestor otrzymał odpowiedź negatywną dotyczącą budowy płyty, wydaną jednak na podstawie prawa budowlanego, więc miał prawo złożyć odwołanie od tej decyzji, co też uczynił. Obecnie sprawa jest ponownie rozpatrywana, tym razem na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Poprawa wizerunku wsi

Mieszkańcy korzystając z obecności władz gminy pytali także o budowę oświetlenia pomiędzy blokami nr 1,3,5 a budynkami gospodarczymi oraz modernizację placów zabaw, które są w opłakanym stanie. Według zapewnień inwestycje te powinny zostać wykonane w tym roku, podobnie jak budowa oświetlenia w Olchowej, która powinna być ukończona w drugim półroczu. Jeśli chodzi o zgłoszony problem z dojściem do przystanku w tej miejscowości, wójt Roman Kałamarz wyjaśnił, że zostanie ono poprawione wraz z całą infrastrukturą podczas budowy drugiego mostu na rzece San. Inwestycja ta ma być ukończona w 2022 r. Natomiast budowa chodnika w Makowisku na odcinku ok. 1,5 km stoi na razie pod znakiem zapytania, ponieważ jest on przy drodze powiatowej. Gmina deklaruje gotowość do 50% dofinansowania inwestycji, w przypadku, gdy Starostwo o niej zdecyduje.

Komentarze
Popularne