Mniej pozimowych przełomów na drogach

Autor: erka 15.03.2019 Nr: 11/2019
Pojawiające się na przedwiośniu przełomy były dość uciążliwe. W tym roku prawie ich nie ma.
Pojawiające się na przedwiośniu przełomy były dość uciążliwe. W tym roku prawie ich nie ma.

Przedwiośnie kojarzy się z ograniczeniami nośności dróg ustawionymi niemal wszędzie z powodu tzw. przełomów wiosennych. Rozmarzające się i podmokłe podłoże powoduje, że nawierzchnia jezdni nie wytrzymuje i zaczyna pękać. W tym roku problem praktycznie nie występuje. W powiecie jarosławskim ograniczenia wprowadzono tylko w gminie Pruchnik oraz na odcinku drogi powiatowej Lubaczów - Laszki - Duńkowice. W powiecie przeworskim ograniczeń nie ma.

Jak przewiduje Janusz Obłoza, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Jarosławiu nie będzie konieczności wprowadzania dodatkowych ograniczeń. Powodem jest ciepła zima. W gm. Pruchnik wprowadzono ograniczenia nośności ponieważ drogi muszą sobie poradzić z dość intensywnym wywozem drewna. Mniej obciążone trasy w innych gminach powinny ustabilizować się bez zmniejszania ciężkiego ruchu.

Janusz Śliwa, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku potwierdza, że przełomy wiosenne nie dokuczają. - Obecnie nie wprowadziliśmy żadnych ograniczeń związanych z ich występowaniem. Drogi szybko wysychają. Sprawdzamy ich stan na bieżąco. Sytuacja jest dobra - zapewnia.

Kierowcy z zadowoleniem przyjmują brak ograniczeń nośności. Liczyli się z tym, że wczesna wiosna spowoduje kłopoty z przejazdem dla ciężarówek i spowoduje konieczność transportu ładunku w mniejszych partiach. Lekka zima problem rozwiązała.

Przełomów praktycznie nie ma. Dziury są. Ich wypadanie jest wprawdzie uzależnione od pogody, ale tylko częściowo. Tworzą się przez cały rok i mają tendencję do rozmnażania. Służby drogowe zapewniają, że już przygotowują się do pozimowych napraw.

- Czekamy na uruchomienie produkcji w otaczarniach. Powinny ruszyć w pierwszych tygodniach kwietnia i wtedy rozpoczniemy naprawy. W powiecie przeworskim nie mamy odcinków ze zmasowanymi uszkodzeniami. Są rozsiane i dlatego postaramy się je usuwać własnymi siłami - wyjaśnia szef przeworskich służb drogowych. Drogi będą naprawiane emulsją z grysem oraz asfaltem. Tam gdzie konieczne było usunięcie ubytków szybko i jeszcze w okresie zimowym stosowano masę asfaltową na zimno. Jednak ten sposób traktowano jako zastępczy, gdy warunki nie pozwalały na bardziej trwałe metody.

Można się spodziewać, że od połowy kwietnia pozimowe remonty dróg ruszą w obu powiatach.

Komentarze
Popularne