Przedunijne przypomnienie

Autor: erka 10.05.2019 Nr: 19/2019 2
Przedunijne przypomnienie

18 (354) – jest to bardzo historyczny numer Gazety Jarosławskiej. Pierwszy, który ukazał się po wejściu Polski do Unii Europejskiej. I ostatni, nad którym zaczęliśmy pracować zanim to się stało, tuż przed kolejnym przełomem w dziejach naszego kraju. Warto więc ten numer zachować, i zajrzeć do niego za lat kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt - tak podkreślaliśmy znaczenie wejścia do wspólnoty w maju 2004 r. w głównym artykule gazety zatytułowanym „Zatrzymane w kadrze".  

Pisaliśmy - Nie strzelały w Jarosławiu szampany z tej okazji. Fajerwerków też nie było, ani żadnej innej euroeuforii. Cóż to? Czyżbyśmy się nie cieszyli z tego, że w Unii Europejskiej już jesteśmy? Że należymy do wielkiego świata? Pewnie niektórzy się cieszą, ale (...) dziwny jest to przełom. Budzi nadzieje i obawy. Wywołuje entuzjazm i niepokój. Pojawiają się pytania. Jak będzie? Co nam to przyniesie? Co się zmieni? Czy będzie nam lepiej? Czy nie przepadnie nasza tożsamość narodowa?

   A swoją drogą, ogromne przemiany dokonały się u nas już po roku 1989. Jesteśmy innym społeczeństwem, niż piętnaście lat temu. Obecny fakt dziejowy wywoła przemiany jeszcze głębsze, zachodzące znacznie szybciej. Póki co jednak, życie toczy się swoim zwykłym torem (...) Znaleźliśmy się w sytuacji, która jest procesem rozłożonym w czasie, a nie jednorazowym cięciem (...) Mimo to, jak by nie patrzeć, jest to moment historyczny. Zatrzymaliśmy więc w kadrze otaczającą nas rzeczywistość tuż przed wstąpieniem do Unii.

 Jeśli ktoś kiedyś sięgnie po ten numer „Gazety” będzie mógł przywołać w pamięci obrazy i przypomnieć sobie, jak było w przeddzień tego dziejowego przełomu.

 

Dzisiaj mamy za sobą doświadczenie piętnastu lat. To długi okres. Jedna piąta życia człowieka. Pytań ciągle sporo, ale zauważalne zmiany widać. Czy pojawiły się tylko dzięki wejściu do Wspólnoty? Wiele z nich na pewno, ale też spowodował je światowy rozwój gospodarczy.

Mamy za sobą duży przeskok w rolnictwie. Zmieniła się technologia i wielkość gospodarstw. Powstała autostrada i obwodnica Jarosławia. Drogi mamy lepsze. Korki tam, gdzie były 15 lat temu, pozostały do dziś. Jest jednak różnica. Kiedyś stały polonezy, duże i małe fiaty oraz bardzo leciwe auta sprowadzane zza zachodniej granicy. Dziś stają same zachodnie i to w miarę młode. Maluch jest już traktowany jako eksponat.

Materialnie jest lepiej. Pracę znajdzie każdy, kto rzeczywiście jej szuka. Mimo to liczba wyjeżdżających za chlebem utrzymuje się na niezmienionym poziomie, ale za to nikt ich nie sprawdza na unijnych granicach. Przez ten czas namnożyło się urzędników, więc i w Polsce rynek pracy się rozrósł. Powstawały firmy. Upadały, albo się rozwijały. Przeżyliśmy sporo afer. Było ciekawie.

Dziś znowu stajemy przed wyzwaniami. O społeczeństwie obywatelskim mówimy, a idziemy w stronę państwa opiekuńczego. Rodzą się frustracje, bo każdy chce żyć lepiej. Również ci pracujący na wzrost dochodu narodowego.

Żyje się lepiej i samotniej. Podziały rosną. Zarówno te w sferze materialnej, jak i społecznej. Minęło 15 lat, a my wciąż jesteśmy w okresie przejściowym. Poczekajmy aż minie kolejna piętnastka. Zobaczymy, jak się ułoży. Dziś możemy tylko stwierdzić, że będziemy wtedy starsi. Nic więcej.  

 

Komentarze
Popularne
Komentowane