Patriotycznie i grillowo

Wielka Majówka dobiegła końca. Większość świętowała. Niektórzy cały tydzień. Tylko niedobitki pracowały. Parę dni wolnego rozwoju kraju nie wstrzyma, a chwila oddechu potrzebna każdemu. Nawet żołnierzowi, który drzemał podczas 3 majowej defilady.

Wojak usnął w wozie bojowym tuż za plecami prezydenta Andrzeja Dudy, który akurat przemawiał. W wojsku ważne są nerwy ze stali, zimna krew i opanowanie w krytycznych sytuacjach.

Majowe święta są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś, w czym może uczestniczyć. W Jarosławiu rozpoczęto je od święta kwiatów. Większość je lubi. Potem było Międzynarodowe Święto Pracy lub, jak kto woli, św. Józefa Rzemieślnika. Dziewięć osób przyszło pod pomnik, by je uczcić. Widocznie praca nijak nam się ze świętowaniem nie kojarzy. Święto Flagi było z pełnymi honorami. Rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja była obchodzona jak należy. O konstytucji mówi się u nas niemal codziennie. Świętuje raz w roku. Przestrzega, jak komu pasuje.

Powiat jarosławski zaplanował jeszcze 10 strzałów ku chwale Ojczyzny, ale przełożył je na 9 czerwca. Deszcz był jednym z powodów odwołania tego wydarzenia. Jeśli ktoś uważa, że opady nie mają nic wspólnego ze strzałami z broni krótkiej i długiej to niech wybierze się teraz na strzelnicę "Anna" w Maleniskach. Najlepiej pieszo i w gumowcach, bo prowadzący do niej rozmoknięty trakt gruntowy może okazać się barierą nie do przejechania. Niemal dwa miliony złotych poszło na budowę strzelnicy. Na poprawę drogi już zabrakło.

Podczas otwarcia strzelnicy Michał Dworczyk znany z tego, że jest przy władzy wypowiedział prorocze słowa. Stwierdził, że jeśli w ciągu roku mieszkańcy nie poskarżą się na ciągłe strzelania, to inwestycja była nikomu niepotrzebna. Skarg nie ma, ale jeszcze mogą być, bo rok mija dopiero 8 maja.

Długi majowy weekend świętowaliśmy także prywatnie. Grille poszły w ruch. Można było palić ile dusza zapragnie, bo węgiel nie podrożał. Ceny "substancji", jak mówi Gajos w znanym skeczu, też stabilne. Z pieczeniem już należało zachować ostrożność. Podsumowanie Głównego Urzędu Statystycznego pokazuje, że żywność drożeje. Podobnie było w kwietniu 1996 r. Wtedy inflacja galopowała. Dzisiaj jest dobrze, ale za 10 filetów z kurczaka zapłacimy tyle, co za 8 dwa miesiące temu. Schab bez kości zdrożał ponad 13 %,. Pszenica zdrożała o jedną czwartą. To odbije się na cenach pieczywa. Cebula w ciągu roku podrożała czterokrotnie. Kapusta ośmiokrotnie. Ziemniaki też nabierają wartości. Paliwo nieznacznie, ale też droższe. Tylko jabłka tańsze niż przed rokiem.

Wynika z tego, że ci, którzy urządzili grilla blisko domu, zadbali o większą ilość różnego rodzaju alkoholu a zminimalizowali produkty mięsne i ogólnie spożywcze wyszli ekonomiczniej. Gdy przy okazji zakupili produkty tylko w szklanych opakowaniach, to mogą z powodzeniem starać się o posadę w ministerstwie finansów. Nie dość, że zaoszczędzili na zakupach, to jeszcze za śmieci mniej zapłacą, a te też sporo kosztują. Zresztą grill z małą ilością jedzenia, a dużą ilością "substancji" jest zawsze bardziej wspominany. Szczególnie przez organizm wypoczywającego, który po świętowaniu długo zastanawia się nad sensem życia. 

Komentarze
Popularne
Komentowane