Tragiczny finał poszukiwań

Autor: dp 07.06.2019 Nr: 23/2019
Tragiczny finał poszukiwań
Fot. KPP Przeworsk

Odnaleziono ciało poszukiwanego 43-letniego mieszkańca Przeworska. Okazał się on osobą widzianą w rzece Mleczce w niedzielę, 26 maja.

Poszukiwania osoby, która miała topić się w Mleczce nieopodal Zajazdu Pastewnik trwały od niedzieli, 26 maja. Wtedy jeden z mieszkańców zgłosił, że widział w wodzie topiącą się osobę. Niezwłocznie rozpoczęto poszukiwania, tym bardziej, że poziom wody w rzece, po całotygodniowych opadach, był podwyższony. W poszukiwaniach, przy brzegu i w wodzie, brali udział policjanci, strażacy i grupa ratownictwa wodnego z Przemyśla. Wykorzystano m.in. łódź patrolową i sonar. W środę, na Policję zgłosiła się kobieta, która właśnie od niedzieli nie miała kontaktu ze swoim 43-letnim synem. Mężczyzna wyszedł w niedzielę rano z domu z zamiarem udania się do kościoła i na cmentarz. Jak znalazł się przy Mleczce? Być może chciał się przejść lub spotkać z kimś z wędkarzy łowiących w tym miejscu i był to po prostu nieszczęśliwy wypadek. Faktem jest, że 31 maja, gdy woda nieco opadła, odnaleziono ciało. Były przy nim dokumenty zaginionego, również ubiór zgadzał się z opisem podanym przez rodzinę. Ciało znalazł funkcjonariusz wydziału kryminalnego przeworskiej komendy. Znajdowało się na środku koryta rzeki, ok. 100 metrów od miejsca, gdzie mężczyzna widziany był po raz ostatni, czyli koło Pastewnika. Jak to się stało, że trwające kilka dni poszukiwania nie dały rezultatów wcześniej?

Poszukiwania były bardzo utrudnione przez wysoki stan wody. Wody opadowe sprawiły, że przejrzystość była kiepska, do tego doszło zamulone dno – wyjaśnia bryg. Tomasz Dzień, zastępca komendanta KP PSP w Przeworsku.

Dalsze czynności w tej sprawie prowadzić będzie Policja pod nadzorem Prokuratury.

Komentarze
Popularne