Jeszcze tylko kolejka

Autor: ts 14.06.2019 Nr: 24/2019
Jeszcze tylko kolejka

IV liga: Do zakończenia ligowych zmagań w czwartej lidze pozostała już tylko kolejka. W przedostatniej serii spotkań piłkarze JKS-u Jarosław zremisowali z Wisłokiem Wiśniowa, ale o utrzymanie nie musieli się martwić już wcześniej. Nerwowo jest natomiast w Przeworsku, bo Orzeł wciąż jest zagrożony.


JKS Jarosław - Wisłok Wiśniowa 0:0

JKS: Lis – Ptasznik, Gwóźdź, Saramak, Hołowacz – Oziębło, Sobolewski, Bańka, Krzyczkowski (74 Kołcz), Brodowicz (65 Pilch) – Pawlak.

Wisłok: Wieczerzak – Koczela, Kocój, Kuta, Kozubek – K. Szymański (65 Guzek), Maślany, Skała (65 Maik), M. Szymański (19 Rutyna ż), Krok – Złotek.

Sędziował Tomasiewicz (Dębica). Widzów 150.

Ostatni mecz przed własną publicznością w tym sezonie drużyna JKS-u zakończyła bezbramkowym remisem. Gospodarze pokazali niezły futbol i mieli kilka okazji do zdobycia gola, jednak bramkarz Wisłoka nie dał się zaskoczyć. Sytuacji nie brakowało też przyjezdnym, którzy już w pierwszej akcji strzelali groźnie tuż obok słupka. Bardzo blisko gola dla jarosławian był Paweł Oziębło, jednak przegrał stracie sam na sam z golkiperem z Wiśniowej. Potem kapitalnie bronił Dominik Lis. W drugiej połowie przewaga JKS-u była jeszcze wyraźniejsza. Najbliżej trafienia w tej części pojedynku był Sebastian Pawlak, który  w 61. minucie w łatwy sposób ograł dwóch rywali, uderzył po ziemi, ale Wieczerzak odruchowo odbił piłkę nogą.

 

Orzeł Przeworsk- Przełom Besko 3-0 (2-0)

Bramki: 1:0 Flis 19, 2:0 Boratyn 31, 3:0 Sobuś 89.

Orzeł: Kurosz – Kmiotek ż, Salwach, Nikanowych, Kowal – Pigan (65 Sobuś), Barszczak (89 Najsarek) Lech, Flis (84 Kijanka), Błajda ż (90+1 Frydlewicz) – Boratyn.

Przełom: Jucha (46 Półkoszek) – Kwiatkowski, Szybka, Śmietana, Kapłon (81 Winiarski) – Kasperkowicz, Kijowski, Mogilany (73 Pasternak), Osiniak, Czura (67 Staszkiewicz) – Folta (63 Wołczański).

Sędziował Gawron (Mielec). Widzów 150.

- Szanse na utrzymanie są iluzoryczne, ale póki są trzeba wierzyć – powiedział Grzegorz Sitek, trener Orła. Przeworski zespół wygrał mecz o „życie” jednak nadal nie może być pewny swego. Pierwsi po kontrze bramce Orła zagrozili przyjezdni. W odpowiedzi Piotr Boratyn w dobrej okazji posłał piłkę nad poprzeczką. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Jacek Flis. Na kolejną bramkę kibice musieli poczekać 12 minut, kiedy to Kamil Kmiotek wyłożył piłkę Boratynowi a ten w sytuacji sam na sam zdobył drugiego gola. W 89 minucie Patryk Sobuś z bliska dopełnił formalności, pieczętując zwycięstwo gospodarzy.

 

Komentarze
Popularne