Tajemnice pól Widnej Góry

Autor: MS 21.06.2019 Nr: 25/2019
W tym miejscu przechodziły rosyjskie okopy z I wojny światowej – pokazuje nam mieszkaniec Zbigniew Szumiński.
W tym miejscu przechodziły rosyjskie okopy z I wojny światowej – pokazuje nam mieszkaniec Zbigniew Szumiński.

- W dole wykopu sterczała metalowa krawędź. Poruszyliśmy ją. Nie dało się ją wydrzeć. Za mocno siedziała w ziemi. Jeden z nas poszedł po sztychówkę. Zaczęliśmy kopać… - wspomina mieszkaniec Widnej Góry. Podobnych opowieści z tego terenu możemy spotkać wiele.

 

- Okazało się że to są dwie skrzynki z amunicją. Wewnątrz znajdowały się taśmy z nabojami do Maksima. Obok leżała uszkodzona tarcza tego karabinu. Dalej wystawały skrawki materiału i jakieś kości. Kontynuowaliśmy kopanie. Okazało się, że tam są trzy kompletne szkielety carskich żołnierzy w mundurach. Natknęliśmy się także na buty wojskowe. Wewnątrz nich były kości stóp, obok leżały piszczele. Obuwie było dobrze zachowane. Wyglądało na to, że dawny użytkownik musiał o nie dbać, bo po wysypaniu z nich kości i wyczyszczeniu można było je dalej używać. Prawdopodobnie było to zniszczone gniazdo karabinu maszynowego – opowiada jeden z mieszkańców.

Co wydarzyło się na wzniesieniu miejscowości Widna Góra wiele lat temu? Na pewno świadkiem minionej historii jest tutejsza ziemia. W rzeczy samej jest nie tylko świadkiem, ale również strażnikiem. Bo wiele przedmiotów i istnień ludzkich ukryła głęboko w sobie. I milczy. Jedynie czasami je przerywa, gdy wyrzuci z siebie ludzkie kości albo łuski po pociskach. Mieszkańcy Widnej Góry na co dzień dotykają tych tajemnic. Opowiedzieli nam o swoich doświadczeniach.

 

Co mówi ziemia

Pod koniec lat 60-tych budowany był polami gazociąg. Ciężkim sprzętem kopano wówczas rów szeroki i głęboki na kilka metrów, w który wkładano potężne rury. Niektórzy mieszkańcy pamiętają te prace, część z nich była wtedy dziećmi. Taka budowa robiła na nich ogromne wrażenie. Wobec tego,  pod nieobecność robotników mieli niezłą zabawę w tych wykopach.  Świadkowie tych prac doskonale pamiętają to, co odkrywała wówczas ziemia.

Kilkanaście lat temu ktoś tu chodził z wykrywaczem metali. Urządzenie wariowało, bo okazało się, że pola są pokryte gęsto szrapnelami i łuskami. Do tej pory podczas prac polowych można natknąć się na nadzwyczajne znaleziska. Mogą to być fragmenty kości ludzkich, łuski po pociskach armatnich, karabinowych. – Wystarczy czasami zasadzić drzewko, by coś wyciągnąć – opowiada mieszkaniec. Jeszcze dawniej ktoś znalazł krzyże prawosławne, zegarek kieszonkowy z porcelanową tarczą, różne medaliki, monety i wiele innych przedmiotów. Świadkiem niecodziennego znaleziska był również pan Zbigniew Szumiński. Podczas kopania fundamentów pod dom natknął się na dwa ludzkie szkielety. Wyraźnie także zobaczył zarysy dawnego okopu z okresu I wojny światowej.

 

Co mówi historia

Na wzgórzu Cupajówka lub Tupajówka – tak wtedy nazywano Widną Górę – solidnie okopali się żołnierze rosyjscy. To był jeden z punktów obrony Jarosławia, przed nadciągającą od Gorlic niemiecko-austriacką 11 Armią. Jarosław obok Sieniawy, Radymna i Przemyśla wchodził w szerszy krąg silnych punktów oporu, utworzonych przez Rosjan. Bitwa na Widnej Górze rozgorzała z całą siłą i okrucieństwem 14 maja 1915 roku. Wtedy artyleria dowodzona przez Polaka gen. Rozwadowskiego rozpoczęła ogniem huraganowym bombardować umocnione siły rosyjskie. Następnie do ataku ruszyła 12 Dywizja Piechoty, wsparta później przed 39 Dywizję Honvedu. Obok równolegle toczyły się potyczki w Kidałowicach oraz o dwór w Pawłosiowie. Walki były bardzo zaciekłe, dochodziło do starć na bagnety. Rosjanie pod naporem dwóch dywizji w końcu wycofali się, choć jeszcze próbowali kontratakować, ponosząc przy tym ogromne straty. Obraz po bitwie relacjonował ówczesny dziennikarz w gazecie krakowskiej „Nowa Reforma” z 21 maja 1915 roku – na wyżynie 264 [Widna Góra przyp.MS] ujrzeliśmy stosy poszarpanych ciał i kości ludzkich.

Komentarze
Popularne