Płotka przed sądem

Autor: erka 21.06.2019 Nr: 25/2019
Sebastian P. był pionkiem w szajce oszustów, ale może ponieść pełne konsekwencje.
Sebastian P. był pionkiem w szajce oszustów, ale może ponieść pełne konsekwencje.

Do 8 lat grozi Sebastianowi P. z gminy Radymno. Młody mężczyzna uczestniczył w oszustwach metodą "na policjanta". Przez miesiąc wyłudzili prawie 300 tys. zł. Wpadł tylko on.

Sprawa toczy się w Sądzie Rejonowym w Łańcucie. Jarosławski sąd i prokuratura wyłączyły się z postępowania ponieważ wśród ofiar znaleźli się członkowie rodzin pracowników tych instytucji. Oszustom uwierzył nawet były biegły sądowy z powiatu przeworskiego.  

23-letni Sebastian P. był najprawdopodobniej płotką w grupie oszustów. Ponosił jednak największe ryzyko i można go było łatwo namierzyć. Jak informowała prokurator Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu 23-latek pełnił rolę kuriera odbierając pieniądze od pokrzywdzonych i przekazując je innej osobie uczestniczącej w przestępczym procederze. Wpadł tylko on. Reszta jest praktycznie nieuchwytna.

Z aktu oskarżenia sporządzonego przez Prokuraturę Rejonową w Lubaczowie wynika, że brał udział w wyłudzeniu 291 286 zł od ośmiu starszych osób z Jarosławia, Przeworska, Przemyśla i Lubaczowa. Wyłudzeń dokonano między 28 sierpnia a 12 września 2018 r. Pisaliśmy o tym w 39/2018 numerze Gazety Jarosławskiej.

- Za każdym razem sposób działania oszustów wyglądał podobnie. Kobiety odbierały telefony. Nieznana im osoba informowała, że jest policjantem, a ich córka bądź wnuczka miały wypadek. Rozmówca oświadczał, że jeśli chcą, by osoba im najbliższa uniknęła problemów, muszą przekazać pieniądze - opisywała asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. Ofiarami były osoby starsze. Przekazywały podstawionemu „kurierowi” znaczną kwotę pieniędzy oraz kosztowności. Sprawca dzwonił zawsze na telefony stacjonarne, a najwyższą kwotą jaką udało się wyłudzić było 70 tys. zł. Sebastiana P. Zatrzymano we wrześniu ub. r. Przyznał się do udziału w oszustwach.

Podobną sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy w Jarosławiu w 2015 r. Wtedy 63-letni niepełnosprawny rencista Marek M. oraz 30-letni bezrobotny Sebastian G., zostali uznani winnymi oszustw metodą na wnuczka i usłyszeli wyrok po 6 lat pozbawienia wolności dla każdego. Przeciwko nim przemawiało to, że nie potrafili wskazać, gdzie podziały się wyłudzone pieniądze. Brali udział w wyłudzeniach na prawie 200 tys. zł, w tym 115 tys. zł od mieszkanki podjarosławskiej miejscowości. Najpewniej skazani sami nie wiedzieli, gdzie trafiła wyłudzona gotówka. Też pełnili rolę kurierów.

Sebastian P. czeka na wyrok. Trudno liczyć, że zostanie potraktowany łagodnie.

 

 

Komentarze
Popularne