Doceniona przez Ministra Kultury

Autor: dp 27.06.2019 Nr: 26/2019
Doceniona przez Ministra Kultury

Władysława Rosół, 83-letnia śpiewaczka ludowa, została doceniona przez Ministerstwo Kultury za wkład w przekazywanie młodszym pokoleniom tekstów i melodii tradycyjnych pieśni ludowych.

Pani Władysława Rosół spotyka się z paniami z zespołu śpiewaczego raz w tygodniu, najczęściej we wtorek. Siadają razem i śpiewają, czasem godzinę, czasem dłużej. Jak mówią, to dla nich doskonała odskocznia od codzienności. Zebrane teksty pieśni zajmują kilka grubych segregatorów, panie same nie wiedzą, ile dokładnie pieśni mają w repertuarze, tyle ich jest. Szacują, że z 300 na pewno, ale być może o wiele więcej. Wszystko za sprawą pani Władysławy, która ciągle przypomina sobie dawne melodie i jak mówi, zdarza jej się nawet wstawać w nocy i zapisywać, by później przekazać daną pieśń dalej. Cieszy się, że ma dla kogo to robić i wspomina lata młodości, jak wspólnie z rodziną śpiewano co wieczór w ich domu.

Często nawet nie świeciliśmy światła, tylko śpiewaliśmy po ciemku razem: mama, tata, wujkowie, babcia. Lubiliśmy te chwile – wspomina pani Władysława.

Kobieta chodziła do Szkoły Podstawowej nr 2 w Przeworsku, tam należała do chóru, prowadzonego przez p. Bębenkową. Później, jak była starsza, chciała dalej się uczyć, ale rodzice zdecydowali, by wyszła za mąż. Z mężem pochodzącym ze Świętoniowej żyje szczęśliwie do dziś, doczekali się też czwórki dzieci. Wkrótce po ślubie pani Władysława zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich, bo tylko dzięki temu można było w tych czasach zdobyć kurczęta. Szybko stwierdziła, że jak już należy do KGW, to trzeba coś zorganizować wspólnie i stworzyła zespół śpiewaczy. Wspomina, że panie były nawet razem w Częstochowie z wieńcem i raz zatrzymała je Milicja. Najadły się wtedy strachu, ale wszystko dobrze się skończyło. Panie, z którymi wtedy śpiewała, niestety już nie żyją. Zespół zaprzestał działalności, dopiero od 2015 r., z nowymi członkiniami rozwija swoje skrzydła ze wsparciem pani Władysławy. 11 pań zbiera i śpiewa piosenki patriotyczne, wojskowe, dawne kolędy, najstarsza z nich pochodzi z 1915 r. Razem występowały na wielu scenach, nie tylko lokalnie: śpiewały m.in. w Bukowinie Tatrzańskiej, podczas Sabałowych Bajań, gdzie w 2016 r. udało się wywalczyć III miejsce, w Bazylice Przeworskiej gdzie wystąpiły ze starodawnymi kolędami oraz w Jarosławiu, dla włoskiej publiczności. Zawsze w pięknych, ludowych strojach. Teraz Władysława Rosół jest uczestnikiem projektu, w którym pełni rolę „mistrza” przekazującego wiedzę innym. Projekt koordynuje i dofinansowuje Centrum Kulturalne z Przemyśla, jego zakończenie planowane jest na listopad br. Pani Władysława przyznaje, że szkoda tylko, że młodzi nie chcą śpiewać, ale ma nadzieję, że z czasem to się zmieni i ich dziedzictwo zostanie przekazane dalej. Jak fartuszek, który mama pani Władysławy otrzymała od swojej mamy, a następnie przekazała go jej. Jest w zespole traktowany jako bardzo szczególna pamiątka.

Komentarze
Popularne