Tragiczny finał poszukiwań

Autor: DP 02.08.2019 Nr: 31/2019

HADLE KAŃCZUCKIE:

Ratownicy ze Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z psami STORAT przyczynili się do odnalezienia poszukiwanego od kilku dni 65-letniego mieszkańca Mysłowic. Niestety, mężczyzna już nie żył.

 

Rodzina złożyła zawiadomienie o zaginięciu na komendzie w Mysłowicach na Śląsku, z uwagi na to, że 65-latek był tam zameldowany. Poszukiwania odbywały się jednak dwutorowo, ponieważ mężczyzna, pochodzący z Hadli Kańczuckich, miał tam dom i zachodziło podejrzenie, że może on właśnie tu się znajdować. Z kolei w Hadlach, sąsiad zaginionego zauważył, że od pewnego czasu nie pojawiał się on w swoim domu, mimo że jeszcze kilka dni wcześniej w nim przebywał. Działania poszukiwawcze od 21 lipca prowadził Komisariat Policji w Kańczudze, wspólnie ze strażakami z OSP z Jawornika Polskiego oraz KP PSP z Przeworska – przeworscy strażacy do poszukiwań użyli nawet drona, ale bez skutku. Dwa dni później, 23 lipca, do poszukiwań włączyli się ratownicy ze stowarzyszenia STORAT z Rzeszowa. Ok. godz. 23.30, przeszukując teren z psami, po 50 minutach od podjęcia akcji, odnaleźli ciało zaginionego. Znajdowało się ono w trudno dostępnym leśnym zagajniku. Przyczynę śmierci mężczyzny zbada Prokuratura.

Komentarze
Popularne
Komentowane