Pamięć wiecznie żywa

Autor: DP 09.08.2019 Nr: 32/2019
Pamięć wiecznie żywa
Fot. DP

W niedzielę, 28 lipca, odprawiona została msza św. za Jerzego, Henrykę i Katarzynę Matusz. Do wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniósł Burmistrz Jarosławia, jego żona i córka, doszło 20 lat temu.

Wspominając tamte smutne dni, ciężko uwierzyć, że minęło już tyle lat. 28 lipca 1999 r. w Brzeziach koło Bochni zginął Jerzy Matusz. Miał 42 lata. Dzień później, w wyniku doznanych obrażeń odeszła nastoletnia córka Katarzyna, a prawie dwa tygodnie później - żona Henryka. Burmistrza żegnały tłumy ludzi, kondukt pogrzebowy wydawał się nie mieć końca. Ś.P. Jerzy Matusz był osobą darzoną powszechnym szacunkiem i sympatią, osobą umiejącą rozmawiać ponad podziałami i nie dającą innym odczuć, że jest ponad nimi ze względu na zajmowane przez siebie stanowisko.

We mszy św. odprawionej w kościele pw. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, przez ks. proboszcza, Tadeusza Zycha, wzięli udział najbliżsi, m.in. dwie córki wraz z rodzinami oraz współpracownicy tragicznie zmarłego Burmistrza, a także delegaci obecnych władz miasta i licznie zebrani mieszkańcy.

Galeria artykułu
Komentarze
Popularne