Obraz, który widziała św. s. Faustyna

Autor: MS 09.08.2019 Nr: 32/2019
Obraz wg wzoru Adolfa Hyły w kościele p.w. Bożego Miłosierdzia w Jarosławiu
Obraz wg wzoru Adolfa Hyły w kościele p.w. Bożego Miłosierdzia w Jarosławiu
Fot. MS

Nie ma chyba kościoła w naszym regionie, w którym nie byłoby obrazu Jezusa Miłosiernego. Taki obraz jest również w Bazylice oo. Dominikanów w Jarosławiu w kaplicy Bożego Miłosierdzia. Tylko tutaj wizerunek Zbawiciela jest inny niż w pozostałych kościołach. 

Na całym świecie znany i rozpowszechniony jest obraz Jezusa Miłosiernego tzw. ”łagiewnicki” namalowany przez Adolfa Hyłę. Ale jest jeszcze inny obraz, mniej znany, ale o niezwykłej historii. To właśnie u oo. Dominikanów jest jego kopia.

Kult Bożego Miłosierdzia

Obydwa wizerunki związane są z kultem Bożego Miłosierdzia, zapoczątkowanego przez św. s. Faustynę, a rozpowszechnionego m.in. przez bł. ks. Michała Sopoćkę i św. Jana Pawła II. Obecnie orędzie o Bożym Miłosierdziu znane jest we wszystkich wspólnotach katolickich na całym świecie. Zgodnie ze słowami Jezusa zapisanymi w Dzienniczku św. s. Faustyny (Dz.742)  obraz Jezusa Miłosiernego jest jednym z elementów tego kultu. W historii Kościoła to jest drugi przypadek (pierwsze to objawienia Małgorzaty Marii Alacoque), kiedy Pan Jezus chciał być namalowany.

Obraz „wileński”

Wizję Jezusa Miłosiernego św. s. Faustyny pomógł zrealizować bł. ks. M. Sopoćko. Ten kapłan znalazł artystę malarza Eugeniusza Kazimirowskiego gotowego na współpracę przy tworzeniu malowidła. Artysta zrezygnował ze swojej wizji malarskiej, a skoncentrował się na wiernym odtwarzaniu na płótnie tego, co przedstawiała mu s. Faustyna. Tak więc ostateczny kształt wizerunku Jezusa to owoc żmudnej, trwającej pół roku pracy i częstych odwiedzin siostry. Przedziwnym zrządzeniom losu, związanym z wojną i panowaniem ZSRR, obraz stał się niedostępny dla wiernych. Dopiero w roku 2003 przeszedł gruntowną konserwację i został po wielu latach pokazany światu.

Obraz „łagiewnicki”

W trakcie wojny w roku 1943 do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie zgłosił się artysta malarz Adolf  Hyła. Zaproponował siostrom namalowanie jakiegoś obrazu, jako wotum dziękczynnego za ocalenie rodziny z zawieruchy wojennej. Zakonnicom znane było przesłanie Bożego Miłosierdzia, gdyż tutaj św. s. Faustyna spędziła ostatnie lata życia. Pewnie dlatego zaproponowały artyście namalowanie obrazu Jezusa Miłosiernego. Siostry pokazały mu reprodukcję obrazu Kazimirowskiego, oraz opisy w „Dzienniczku”. Jednak obraz nie mieścił się w ołtarzu, gdzie odprawiane były nabożeństwa ku czci Bożego Miłosierdzia. Wobec tego siostry zleciły artyście namalowanie kolejnego wizerunku, który w 1944 roku poświęcił o. J.Andrasz SJ kierownik duchowy s.Faustyny, również czynnie uczestniczący przy powstawaniu obrazów

Galeria artykułu
Komentarze
Popularne