Wyrzucili psa na autostradzie

Autor: MS 17.08.2019 Nr: 33/2019
Cekin nie przeżył.
Cekin nie przeżył.
Fot. fb

Nieznani sprawcy z pędzącego samochodu wyrzucili psa. Sprawa wzbudza oburzenie o tyle bardziej, że zdarzenie miało miejsce na autostradzie, a sprawca działał tak, żeby zabić zwierzę. Pomocy ciężko rannemu psu udzielili mieszkańcy Gorzyc koło Przeworska. Zabrali go z drogi i zawieźli do lecznicy Ada w Przemyślu. Niestety po kilku dniach z powodu odniesionych ciężkich urazów zwierzę trzeba było uspić.

Zdarzenie miało miejsce około tygodnia temu i od samego początku było szeroko komentowane na facebookowym profilu Centrum Adopcyjnego Lecznicy Ada. Wzbudzało i do tej pory wzbudza ogromne emocje, przede wszystkim trudno przyjąć do wiadomości, że ktoś mógł uczynić taką krzywdę z pełną świadomością. Wg podanych informacji prawdopodobnie właściciel pozbył się zwierzęcia w drodze na wakacje.

W lecznicy została zwierzęciu udzielona pomoc i postawiona diagnoza. Okazało się, że Cekin miał złamany kręgosłup, połamane łapy, uszkodzony pęcherz i przerwaną cewkę moczową i niewyobrażalnie cierpiał. Jeszcze w poniedziałek lek.wet. Radosław Fedaczyński na filmie z facebooka na podstawie zdjęć rentgenowskich omawiał stan zwierzęcia. Mówił o tym, że pies z powodu złamania kręgosłupa nie może chodzić. Nie może oddawać moczu, konieczne jest jego cewnikowanie. Lekarz miał nadzieje na uratowanie Cekina. Wyjaśniał, że jeszcze dziesięć lat temu takie psy usypiano, albo próbowano dopasować wózek inwalidzki. Obecnie weterynaria tak poszła do przodu, że jest możliwość zoperowania takiego urazu. Wobec tego planowane było wysłanie zwierzęcia do ośrodka w Gliwicach, specjalizującego się w składaniu kręgosłupów.

Jednak planów nieudało się zrealizować. W czwartek na facebooku profilu pojawił się wpis informujący o tym, że Cekin nie przeżył– Zasnąłeś w spokojnym śnie. Urazy okazały się nieodwracalne. Roztrzaskany kręgosłup, poszarpana cewka moczowa odebrały szansę na życie bez bólu. Nie mogliśmy dłużej patrzeć na Twoje cierpienie, mimo podjętej walki nie udało nam się i pozwoliliśmy abyś odszedł i nie cierpiał już nigdy więcej - informował lekarz.

 

Komentarze
Popularne