Granat na ławce

Autor: dp 17.08.2019 Nr: 33/2019
Granat na ławce

W poniedziałek, 5 sierpnia, doszło do niecodziennego zdarzenia. Kobieta przechodząca ul. Piłsudskiego zauważyła leżącą na ławce saszetkę z... granatem w środku.

Do zdarzenia doszło przed godziną 14.00. Mieszkanka Przeworska od razu powiadomiła Policję. Na miejscu niezwłocznie pojawiła się grupa policjantów z funkcjonariuszem przeszkolonym w zakresie rozpoznawania ładunków wybuchowych. Policjanci zabezpieczyli teren, przez ok. godzinę zamknięty był ok. 50-metrowy odcinek ul. Piłsudskiego. Przedmiot widoczny w saszetce był metalowy i wyglądał na prawdziwy granat. Z tego powodu wezwana został a specjalistyczna grupa saperów z Rzeszowa. W międzyczasie na miejscu zjawił się mężczyzna z dzieckiem, który stwierdził, że z całą rodziną byli w tym miejscu na lodach i syn przez nieuwagę zostawił na ławce saszetkę. W środku znajdowała się replika granatu, pamiątka z wakacji w Wilczym Szańcu. Monitoring pobliskiego banku potwierdził wersję mężczyzny, ale wezwani na miejsce saperzy musieli oficjalnie potwierdzić, że choć wiernie odwzorowana, jest to jednak tylko replika granatu F1, nie zawierająca ładunków wybuchowych. Z sytuacji tej można się śmiać, a właściciel saszetki po wakacjach na pewno będzie miał co opowiadać w szkole, jednak gdyby policjanci zlekceważyli zgłoszenie sądząc, że to tylko zabawka, a okazałoby się, że granat jest prawdziwy, mogłoby dojść do nieszczęścia. W takich przypadkach, ostrożności nigdy za wiele.

Komentarze
Popularne