Czas odlotów

Żurawie odlatują. Trump nie przyleciał. Rozpoczęła się szkoła, a w Jarosławiu otwarto galerię. SOR w COM już służy pacjentom. Szpital ładnieje, choć nie wszystkim podobają się kolory elewacji. Pacjentom za bardzo na barwach ścian nie zależy. Oni chcą uzyskać jak najlepszą pomoc, a ściana może być nawet w kratkę.

Sporo się dzieje i wydaje się, że to nie koniec. Obchodziliśmy 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Prezydent USA zapowiedział, że przyjedzie na rocznicowe uroczystości, ale musiał udać się do swojej rezydencji, żeby z pola golfowego monitorować huragan Dorian. Widocznie z Polski nie mógłby mu się przyglądać. Zapewnił, że przełożył wyjazd na najbliższą przyszłość. Amerykanie są konkretni, a takiej decyzji można się było spodziewać. Choćby po apelu o odwołanie wizyty zamieszczonym kilka dni wcześniej w "Washington Post”. - Ze względu na długofalowe zdrowie polskiej demokracji, NATO i amerykańsko-polskie partnerstwo lepiej byłoby, gdyby prezydent Trump w przyszłym tygodniu został w domu - radziła gazeta. Prezydent USA został, więc długofalowe zdrowie polskiej demokracji nie jest zagrożone.

Stara Ujeżdżalnia ruszyła.  Jarosławski radny Piotr Kozak wyliczył, że na jednego mieszkańca miasta przypada około 2,35 m2 powierzchni handlowej. No i fajnie. Przynajmniej tego mamy pod dostatkiem. Radny życzy jarosławskim przedsiębiorcom i płynnemu ruchowi samochodowemu powodzenia. Nam się wydaje, że w ruchu miejskim będzie większa stabilność, a firmy mogą czekać dynamiczne zmiany. Tym bardziej że od przyszłego roku planowana jest blisko 10 proc. podwyżka składek ZUS. Inne daniny też nie zmaleją. Wynika to z ekonomii. Kasa musi się zgadzać, więc zwiększając wydatki trzeba zwiększać podatki. Ekonomiści to sprytni ludzie. Potrafią dać i o tym mówią, a jednocześnie zabierają, ale o tym już cisza. O inflacji się nie mówi, chociaż każdy ją widzi. Dzisiejsze 500 zł ma niższą wartość jak w momencie uruchomienia programu 500+. Zwykli ludzie są zawsze pod kreską. Choćby dlatego, że wynagrodzenie dostają netto, a w sklepie muszą płacić brutto.

W okolicy Ciechocinka policjanci zanotowali sukces. Natrafili na pole z 15 tysiącami konopi. Mówi się o gigantycznej aferze, a miejscowi tłumaczą, że to samosiejka i narkotyku w niej tyle, co kot napłakał. Zawołano nawet biegłego, który uznał, że konopie są dzikie i występują naturalnie. Właściciel pola, na którym gadzina się rozmnożyła, zarzuty jednak dostał.

Duże zainteresowanie wywołał pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka, który utonął na jeziorze Kisajno. Urnę z prochami złożono w rodzinnej posiadłości i wielu zastanawiało się, czy tak można. Okazuje się, że można. Zgodnie z prawem groby ziemne, murowane i kolumbaria muszą znajdować się na cmentarzu, ale przepis nie wymaga tego od katakumb, czyli nisz w ścianach przeznaczonych do pochówku. Czyli można spocząć w swoim domu.

Kampania wyborcza ruszyła. Można spodziewać się afer. U nas tak się utarło, że kandydaci nie pokazują, co sami potrafią tylko gnębią konkurentów. Chętnych do mandatu jest dużo. Można się pogubić. Zanim zaczniemy narzekać, warto pamiętać, że władza jest obrazem społeczeństwa.

Komentarze
Popularne