Gazu nie mają, a butle są zakazane

Autor: ek 20.09.2019 Nr: 38/2019
Butle gazowe nadal wykorzystywane są w wielu gospodarstwach domowych.
Butle gazowe nadal wykorzystywane są w wielu gospodarstwach domowych.

Mieszkańcy kamienicy przy ul. Sobieskiego nie zgadzają się z zakazem używania butli gazowych w swoich mieszkaniach. Chcą, aby miasto nie tylko doprowadziło gaz do każdego z mieszkań, ale i zainteresowało się stanem ogólnym kamienicy. Problem jednak w tym, że kamienica (jak większość kamienic w Jarosławiu) nie ma uregulowanego statusu prawnego.

Z prośbą o interwencję zgłosili się do nas zbulwersowani mieszkańcy ul. Sobieskiego, którzy zostali wezwani do usunięcia butli gazowych ze swoich mieszkań.

– Nie zgadzamy się z otrzymanym pismem. Wiemy, że używanie butli z gazem, zwłaszcza w starym budownictwie niesie za sobą ogromne niebezpieczeństwo, ale cóż my mamy zrobić. Trzeba jakoś żyć, na czymś gotować, a na używanie kuchenek elektrycznych nie możemy sobie pozwolić – mówią tej lokatorzy tej kamienicy. – Ta butla jest nam niezbędna, aż do momentu, gdy rozwiąże się sytuacja prawna kamienicy. Chcemy, aby cokolwiek w tej sprawie ruszyło – wyjaśnia jedna z kobiet zaznaczając, że przez ostatnie pięćdziesiąt lat w kamienicy nie zrobiono nic, ponieważ wszystkie większe wymiany lub naprawy lokatorzy dokonywali na własny koszt.

O wyjaśnienie tej kwestii poprosiliśmy Urząd Miasta Jarosławia.

– Budynek przy ul. Sobieskiego 2 jest w tzw. zarządzie przymusowym wykonywanym przez PGKiM (nie jest własnością Miasta). Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (ustawowymi), w budynkach wyposażonych w instalację gazową obowiązuje zakaz korzystania z butli gazowych – mówi Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Burmistrza Miasta Jarosławia.

   I tu pojawia się kolejny problem, ponieważ mieszkańcy twierdzą, że przyłącz gazowy, który znajduje się w kamienicy poprowadzony został na koszt i użytek jednego z sąsiadów i biegnie tylko w określonym miejscu, dlatego nie mogą oni z niego korzystać. Potrzebne są kosztowne projekty i zezwolenia. W związku z tym ponownie pytamy Urząd Miasta Jarosławia, czy w takim przypadku wspomniane powyżej przepisy prawa nadal mają zastosowanie?

– Zgodnie z informacjami uzyskanymi w PGKiM, do budynku przy ul. Sobieskiego 2 doprowadzony jest gaz, co oczywiście nie oznacza, że instalacja znajduje się w każdym z lokali mieszkalnych. Niestety zgodnie z obowiązującymi ogólnopolskimi przepisami prawa  już samo doprowadzenie gazu do budynku eliminuje możliwość korzystania z butli gazowych. W takim przypadku pozostaje możliwość wykorzystywania w gospodarstwie domowym urządzeń elektrycznych – wyjaśnia I. Kmiecik.

   Mieszkańcy tej kamienicy nie są zbyt zamożni, dlatego z zaproponowanego rozwiązania, mimo chęci, skorzystać nie mogą. Sytuacja jest na tyle ciężka, że ciągnie się już od niemal dwóch lat i pozostaje bez rozstrzygnięcia. Dla mieszkańców najlepszym rozwiązaniem byłoby doprowadzenie instalacji gazowej do każdego z mieszkań. Urząd Miasta jednak tłumaczy, że wykonać jej nie może.

– Podkreślam, że mamy do czynienia z budynkiem w tzw. zarządzie przymusowym wykonywanym przez PGKiM, czyli de facto z brakiem tytułu prawnego do rozporządzania obiektem. Ten skomplikowany stan prawny budynku oznacza w praktyce brak możliwości wykonania przez PGKiM instalacji doprowadzających gaz do każdego z lokali mieszkalnych – mówi I. Kmiecik.

Nie tylko w Jarosławiu jest sporo kamienic z nieuregulowanym stanem prawnym. Najczęściej są to budynki, do których prawo mają spadkobiercy. Często jest ich wielu i są rozsiani po całym świecie. Kilka rodzin zajmujących mieszkania przy ul. Sobieskiego jest w sytuacji bez wyjścia. Zgodnie z prawem nie wolno im używać butli. Sieciowego gazu podłączyć nie mogą, bo nie są właścicielami, a na ogrzewanie elektryczne ich nie stać. Ratusz im nie pomoże, bo nie wolno mu inwestować w nieruchomości prywatne. Sytuacja absurdalna, ale bardzo często spotykana.  

Komentarze
Popularne