Czy uda się reanimacja nieopłacalnych kursów?

Autor: erka 20.09.2019 Nr: 38/2019
Ul. Sikorskiego staje się ważnym punktem komunikacyjnym Jarosławia.
Ul. Sikorskiego staje się ważnym punktem komunikacyjnym Jarosławia.

Ożywienie zlikwidowanych linii autobusowych zapowiadano na początek września. Po dwóch tygodniach Czytelnicy pytają - Gdzie są nowe kursy autobusowe? Czy linie reaktywowane z  rządowego programu zwalczania wykluczenia komunikacyjnego już zostały uruchomione?  Przedstawiciele jarosławskiego PKS informują, że uruchamianie nowych kursów odbywa się etapami, bo przewoźnik działa na dużym obszarze. Wykluczeni komunikacyjnie muszą uzbroić się w cierpliwość.

W ubiegłym tygodniu trudno było szukać rozkładu jazdy autobusów PKS Jarosław na przystanku przy ul. Grunwaldzkiej w Jarosławiu. Były rozkłady MZK i prywatnych przewoźników, a nawet PKS-u z Biłgoraja. Na przystanku przy ul. Sikorskiego rozkład był, ale z marca tego roku, więc nowych linii w nim nie było. Pasażerowie jeżdżący codziennie byli zorientowani w odjazdach. Reszta nie bardzo. - Przystanki przy ul. Grunwaldzkiej, Sikorskiego i 3 Maja przejmują rolę dworca autobusowego. Od nich ma się rozpoczynać wiele ożywianych linii. Tylko nikt nie ma zamiaru nas o tym informować - narzekał mężczyzna oczekujący przy ul. Sikorskiego. - Dzwoniłem na dworzec w Jarosławiu. Nikt nie odebrał. Spróbowałem zadzwonić na numer podany do kas biletowych. Też bez odzewu - informowała nas Czytelniczka.

Nam też nie udało się dodzwonić na jarosławski dworzec. Do przeworskiego się udało. Odebrał mężczyzna. Zapewnił, że reaktywowane linie już działają. Po resztę informacji odesłał do Jarosławia.

Skontaktowaliśmy się z Arkadiuszem Pawlosem, prezesem PKS w Jarosławiu. Poprosił o przesłanie pytań mailem. Zapytaliśmy:

1. Czy od początku września ruszyły wszystkie planowane kursy?

2. Dlaczego, przynajmniej na części przystanków, w tym przystanków rozpoczynających kurs, nie ma rozkładów jazdy?

3. Czemu większość kursów rozpoczyna się z przystanków poza dworcem autobusowym? Czym było to podyktowane?

4. Czy ustalając miejsca rozpoczęcia kursu poza dworcem m.in. ul. Grunwaldzka i Sikorskiego w Jarosławiu brano pod uwagę dodatkowe utrudnienia w ruchu? W czasie kumulacji odjazdów ul. Sikorskiego od skrzyżowania z ul. Lisińskiego do wyjazdu na ul. 3 Maja jest praktycznie zakorkowana.

5. Czy, według pana przewidywań, dotacja przeznaczona na odnowienie linii pozwoli na zbilansowanie przewozów na wznowionych kursach i pomoże w odnowieniu bazy sprzętowej?

Odpowiedź otrzymaliśmy od Joanny Brzyskiej z jarosławskiego PKS. Publikujemy ją w całości. - Z uwagi na duży obszar funkcjonowania spółki ( 5 powiatów) uruchamianie nowych kursów odbywa się etapami. W związku z tym, że chcemy dowozić pasażerów możliwie jak najbliżej ich miejsc docelowych. Staramy się wydłużać kursy dalej niż dworzec autobusowy. Takie są sugestie naszych  pasażerów. Rozkłady jazdy są na bieżąco monitorowane i w tych godzinach, w których natężenie ruchu jest największe wprowadzane są korekty w trasie przejazdu - wyjaśnia. Dla nas zastanawiająca jest informacja o monitoringu rozkładów i korektach wprowadzanych na bieżąco. 

 

Dworcowe eldorado

W Jarosławiu jest jeden, niedawno oddany, dworzec autobusowy. Namnożyło się za to przystanków dworcowych, czyli miejsc które rolę dworca pełnią, ale w żaden sposób nie są do tego przystosowane. PKS ma takie m.in. przy ul. Grunwaldzkiej, Sikorskiego i 3 Maja w Jarosławiu, a w Przeworsku przy dworcu PKP. Tam rozpoczyna się większość reaktywowanych linii zamiast na dworcach. Przy ul. Sikorskiego stworzył się pseudodworzec. W godzinach popołudniowego szczytu komunikacyjnego mamy tam kumulację autobusów. Część z nich czeka by zabrać pasażerów, aż miejsce na przystanku się zwolni. Dodatkowo zlokalizowano tam wjazd do galerii. Dzięki temu mamy korek. Sporo kierowców jedzie na przepadło, trudno więc mówić o bezpieczeństwie. Oczekujący na swój autobus nie mają możliwości schronić się przed słońcem lub deszczem, bo żadnej tam nie ma. Chodzą słuchy, że powstanie tam coś w rodzaju centrum przesiadkowego. Mają być zatoczki. Oficjalnie nikt  tego nie potwierdza potwierdza, ale mieszkający w przyległych blokach już protestują. - Przez lata zatrzymywały się tu tylko autobusy MZK. Teraz mamy wszystkie. Miejskie są w dobrym stanie technicznym, ale reszta woła o pomstę do nieba. Najgorsze rzęchy ma "wygibas". Zafundowali nam życie w spalinach - mówi mieszkający w bloku Sikorskiego 1a. Zbuntowani ludzie już interweniowali w starostwie. Umówili się też na spotkanie z burmistrzem Jarosławia.

Komentarz Czytelnika

PKS skończyli nasi włodarze dopuszczając prywatne firmy. Stworzyli mu konkurencję, a jak się umocniła to chcą ratować PKS. To, co porobili z przystankami w centrum miasta pokazuje, że nikt nie zechciał popatrzeć całościowo. Załatwiali wszystko punktowo. Dlatego co kawałek mamy niby dworce, a dworca autobusowego z prawdziwego zdarzenia, gdzie wszyscy regularni przewoźnicy mają miejsce nie mamy.

Komentarze
Popularne