Droga utrapień

Autor: ek 27.09.2019 Nr: 39/2019
Tu kończy się asfalt i zaczyna polna droga zarządzana przez powiat. Mieszkańcy zapowiadają, że nadal będą walczyć o jej utwardzenie.
Tu kończy się asfalt i zaczyna polna droga zarządzana przez powiat. Mieszkańcy zapowiadają, że nadal będą walczyć o jej utwardzenie.

Mieszkańcy Cieszacina Małego i Wielkiego od lat proszą o modernizację biegnącej przez pola powiatowej drogi. Chodzi im o odcinek liczący niewiele ponad kilometr, który jest zwykłym gruntowym przejazdem. Zwracają uwagę, że droga ma ważne znaczenie w lokalnej komunikacji. Służy również rolnikom. Trwające od prawie 10 lat starania o poprawę nawierzchni odbijają się od urzędowego podejścia do ludzkiego problemu.

Starając się o położenie nawierzchni zebrali mnóstwo dokumentów. Pod prośbą o modernizację podpisało się kilkadziesiąt osób. Od 2012 r. zgromadzili stos pism kierowanych głównie do władz Powiatu Jarosławskiego. Wielokrotnie obiecywano im, że ich prośby o modernizację zostaną wzięte pod uwagę. - Efektu żadnego - mówi Leszek Nowosiad, radny gminy Pawłosiów z Cieszacina Małego.

- W związku z wielokrotnymi prośbami w sprawie budowy odcinka drogi powiatowej Cieszacin Wielki - Cieszacin Mały - Ożańsk zwracamy się z prośbą o ujęcie jej w planach na najbliższe lata - pisała do jarosławskiego starostwa w 2014 r. ówczesna sołtys Cieszacina Małego. Podobnych pism jest więcej. Z różnymi datami.

 

Droga dla furmanek

- Chodzi o ten kawałek - pokazują mieszkańcy. Przyszli, by pokazać drogę, która jest dla nich ważna, ale trudna do przejechania. Od strony Cieszacina Wielkiego asfalt urywa się przechodząc w porozjeżdżane koleiny drogi polnej. Większe wyrwy są zasypane gruzem. - Sami łatamy - zapewniają zebrani. Z ledwie przejezdnego traktu korzysta sporo kierowców. Przejeżdżają wolno ciągnąc za sobą chmurę kurzu. - Jest sucho, więc można się tedy przedrzeć. Po deszczach będzie problem - mówi Dorota Socha, sołtys Cieszacina Małego. - Jadą, bo to najkrótsza trasa łącząca naszą wieś z gminą i Jarosławiem. Niestety w okresie zimowym i po większych opadach droga staje się nieprzejezdna - dodaje. - Prosimy, o utwardzenie nawierzchni. Połatanie dziur nic nie da. Wystarczy przejazd ciężkich maszyn rolniczych, by znowu wyskoczyły. To krótki odcinek. Dokładnie 1 200 metrów, ale dla nas bardzo ważny - dodaje radny.  

 

Przypisana do powiatu

- Nie dziwię się mieszkańcom, że chcą podnieść standard drogi, z której korzystają od lat. Jednak z punktu widzenia powiatu w pierwszym rzędzie musimy dbać o drogi o większym obciążeniu ruchem. Na dodatek ta droga nie spełnia warunków drogi powiatowej - wyjaśnia starosta jarosławski Tadeusz Chrzan przypominając, że powiatowe drogi powinny łączyć gminy z siedzibą powiatu. Łączące miejscowości z gminą powinny być drogami gminnymi. Kolejny problem, to szerokość istniejącej drogi. Średnio ma ona 6 metrów, a minimalna szerokość pasa drogi powiatowej powinna wynosić 12 metrów. By doprowadzić ją do takiego stanu konieczne są rozgraniczenia, a to znacznie podnosi koszty. Według szacunków Powiatowego Zarządu Dróg w Jarosławiu wykonanie samej dokumentacji pociągnęłoby za sobą wydatki rzędu 180 tys. zł.  Starosta przypomina, że proponowano ustabilizowanie drogi tłuczniem, ale na to nie zgodzili się mieszkańcy. - Tłuczeń się porozjeżdża, a problem zostanie - odpowiadają korzystający z drogi.

Gmina Pawłosiów jest gotowa dołożyć się do poprawy drogi pod warunkiem, że nie będzie to tylko łatanie dziur, ale solidne utwardzenie nawierzchni. Ewentualną decyzję o pokryciu części kosztów radni mogą podjąć dopiero po zaplanowaniu modernizacji przez starostwo razem z wyliczeniem jej kosztów. 

 

Mimo wszystko mieszkańcy liczą, że uda się im doprowadzić do utwardzenia ważnej dla nich drogi. Sytuacja z krótkim odcinkiem drogi przypisanej do powiatu mimo tego, że w żaden sposób nie spełnia warunków nałożonych na tego rodzaju połączenia, to przykład istniejących u nas absurdów. Są nierozwiązywalne i stwarzają dodatkowe problemy. Powstały poprzez decyzje sprzed około dwudziestu lat. Gdyby wspomniana droga należała do gminy byłaby przynajmniej przejezdna. Wpisana do dróg powiatowych ma małe szanse na poprawę, ponieważ w powiecie jest wiele znacznie ważniejszych dróg, które też czekają na remonty.

 

 

 

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane