Byłam ścigana jak przestępca

Autor: ek 11.10.2019 Nr: 41/2019

Czy policja zawsze podejmuje interwencję, w przypadku niczym nie uzasadnionych zgłoszeń? – pyta jedna z naszych Czytelniczek, która pomimo że nie spowodowała żadnego zdarzenia drogowego była poszukiwana przez funkcjonariuszy.

- We wtorek kilka minut po godz. 12 odebrałam telefon od roztrzęsionego taty, który słysząc mój głos w słuchawce nie ukrywał radości z faktu, że żyję. Dopiero po chwili, gdy się uspokoił wyjaśnił mi, że u nas w domu są policjanci. Szukają pojazdu, który brał udział w zdarzeniu drogowym. Z rozmowy wynikało, że chodziło o mój samochód - relacjonuje Czytelniczka. Do zdarzenia miało dojść na rondzie w Jarosławiu przez które kobieta rzeczywiście przejeżdżała godzinę wcześniej.

- Policjanci przyjechali do mnie do pracy. Obejrzeli samochód i stwierdzili, że na pojeździe nie ma żadnych widocznych uszkodzeń. Próbowałam się dopytać, dlaczego mnie szukali. Zdołałam się jedynie dowiedzieć, że osoba jadąca za mną na rondzie poinformowała policję, że ktoś poruszający się przed nią uszkodził inny pojazd i odjechał – opowiada nasza Czytelniczka - Nie brałam udziału w żadnym wypadku, a policjanci narobili takiego rabanu jakbym jakąś katastrofę spowodowała - dziwi się Czytelniczka, pytając czy policja zawsze podejmuje interwencję w przypadku niczym nieuzasadnionych zgłoszeń? Okazuje się, że ma taki obowiązek.

– W przypadku zgłoszeń osób które podają się za świadków kolizji, policjanci przyjmują zawiadomienia, przesłuchują te osoby w charakterze świadka, jak też zabezpieczają nagrania przekazane przez te osoby. W toku prowadzonego postępowania funkcjonariusze weryfikują zabezpieczony materiał dowodowy jak też ustalają i przesłuchują inne osoby które posiadają informacje w tej sprawie. Na tej podstawie podejmują dalsze decyzje – mówi asp. szt. Anna Długosz, rzecznik prasowy KPP Jarosław, zaznaczając przy tym, że świadek jest jednym z podstawowych źródeł dowodowych, czyli źródłem informacji o faktach (dowodach) w każdej sprawie. Ma on obowiązek mówić prawdę, a w razie gdy go nie dopełnia podlega odpowiedzialności karnej.

 

Wezwać policję, czy nie?

Jeżeli jesteśmy uczestnikami zdarzenia drogowego podczas, którego doszło tylko do uszkodzenia pojazdów a dodatkowo dwie strony są zgodne, co do wersji zdarzeń, to wystarczy zaistniałą kolizję zakończyć oświadczeniem, które wystarczy do uzyskania pieniędzy z odszkodowania z tytułu OC, AC i rozjechać się w swoje strony. Są jednak sytuacje, kiedy bezwzględnie należy wezwać policję na miejsce wypadku, m.in. kiedy są poszkodowani, zachodzi podejrzenie, że jeden z kierujących znajdował się pod wpływem alkoholu, bądź środków odurzających, sprawca wypadku bądź kolizji oddalił się z miejsca zdarzenia lub nie posiada odpowiednich dokumentów, a także w przypadku, gdy w wyniku zdarzenia doszło do zatamowania lub znacznego utrudnienia ruchu i kierowcy nie mogą ustalić kto zawinił.

 

Komentarze
Popularne