Nie chcą PSZOK-u

Autor: erka 06.12.2019 Nr: 49/2019
Reprezentujący kilkuset mieszkańców przypomnieli na sesji swoje obawy. Trudno powiedzieć, czy ich głos się przebije.
Reprezentujący kilkuset mieszkańców przypomnieli na sesji swoje obawy. Trudno powiedzieć, czy ich głos się przebije.

Mieszkańcy Rozborza pod Przeworskiem wspierani przez sąsiadów z pobliskich miejscowości nie zgadzają się na budowę Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych obok ich domów. Rada Gminy i wójt apelują o spokój uważając, że protest jest przedwczesny.  - Nikt się nas nawet nie zapytał - mówią protestujący i składają pismo do rady. Na jego rozstrzygnięcie muszą jednak poczekać, bo formalności tak nakazują.

Nie zgadzający się z lokalizacją składowiska skierowali do Rady Gminy Przeworsk petycję podpisaną przez kilkaset osób. Liczyli, że radni zajmą się nią na sesji zwołanej w czwartek, 28 listopada, ale już w czasie obrad dowiedzieli się, że pismo najpierw rozpatrzy komisja skarg i wniosków. Od niej będzie zależało jak petycja zostanie potraktowana.

Protestujący obawiają się pogorszenia warunków życia oraz zagrożeń, jakie może przynieść punkt zbierający odpady. Zwracają uwagę, że nie było konsultacji z nimi, a powstanie PSZOK-u może być tylko początkiem rozbudowy Zakładu Gospodarki Komunalnej i kolejnym etapem będzie oczyszczalnia ścieków.

Przewodniczący Rady Gminy Andrzej Ruchała zaznaczał, że z rozstrzygnięciami należy poczekać do uzyskania ekspertyz. - Dzisiaj możemy się tylko przepychać i każdy będzie miał swoją rację - mówił. Potwierdzał to wójt Daniel Krawiec informując, iż nie ma jeszcze decyzji środowiskowych i trudno powiedzieć jakie będą.

Samorządowcy próbowali też uspokoić mieszkańców tłumacząc, że odpady będą tylko zbierane, a nie przechowywane, a budowa własnego punktu ma uzasadnienie ekonomiczne.

Długa dyskusja nie doprowadziła do żadnych ustaleń. Mieszkańcy otrzymali tylko zapewnienie od Przewodniczącego Rady Gminy, że będą informowani o wszystkich decyzjach dotyczących losów PSZOK.

Szerzej o proteście mieszkańców pisaliśmy w nr 47 Gazety Jarosławskiej.

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane