Kraj bankrutuje, a fontanny się buduje

Autor: SN 13.12.2019 Nr: 50/2019
Dziś Krzysztof Szczurko sprzedaje chleb, ale polityką nie przestał się zajmować.
Dziś Krzysztof Szczurko sprzedaje chleb, ale polityką nie przestał się zajmować.

Tak Krzysztof Szczurko ps. Kysy nazywany trybunem ludowym mówi o jarosławskich inwestycjach. W Jarosławiu można go spotkać przed halą targową na ul. Grodzkiej. Sprzedaje chleb. Chętnie rozmawia o sytuacji w kraju. Ma swoje poglądy. Wyraża je w różny sposób. Często w formie wierszowanej.

Jest też obecny w internecie. Posiada własny kanał Youtube, na którym wygłasza swoje poglądy. Zresztą robi to też często na ulicy, a do internetu wrzuca nagrania ze swoich przemówień. Tak Kysy wspomina stan wojenny, którego 38 rocznica przypada w ten piątek:

- Moja walka rozpoczęła się jeszcze w 74, kiedy zorganizowałem pierwszy strajk – wspomina Kysy. Trybun ludowy opisuje jak podczas stanu wojennego jeździł po przemyskich ulicach i sprzedawał precle. – Miałem na kurtce i wózku emblematy Solidarności, ale nikt ze służb się do mnie nie przyczepił. Zdarzało się nawet, że mi salutowali po kryjomu. Potem okazało się, że oni myśleli, że ja jestem tajnym współpracownikiem, albo oficerem w przebraniu. Po prostu w głowie im się nie mieściło, że w stanie wojennym zwykły człowiek może chodzić po ulicach i promować Solidarność – opowiada.

 

Czy coś się zmieniło po roku 89?

- Tak naprawdę wszystko jest po staremu. Kto rządził kiedyś, rządzi i dziś. Majątek polski został wyprzedany, a wszystkie zmiany były zaplanowane jeszcze w PRL. Dziś na uczelniach nie uczą nic konkretnego, na strajkach są same ogólnikowe hasła, które nic nie znaczą. Wszystko zmierza do totalnej kontroli społeczeństwa – mówi zatroskany K. Szczurko.

Komentarze
Popularne
Komentowane