Dentyści w szkole? Na razie na papierze

Autor: ek 20.12.2019 Nr: 51/2019
Na próchnicę cierpi ok. 85% dzieci i ok. 99% dorosłych.
Na próchnicę cierpi ok. 85% dzieci i ok. 99% dorosłych.

Ustawa o opiece stomatologicznej w szkołach obowiązuje od trzech miesięcy. W rzeczywistości praktycznie nie istnieje.

Biorąc pod uwagę powiat jarosławski i przeworski sytuacja najlepiej przedstawia się w Jarosławiu. Szkoły podstawowe na terenie miasta mają bowiem zawarte porozumienia z przychodniami, w których funkcjonują gabinety udzielające świadczeń stomatologicznych dla dzieci finansowanych ze środków publicznych.

   O możliwości skorzystania z takiej opieki dla swoich dzieci rodzice zostali powiadomieni początkiem roku szkolnego, podczas zebrania z dyrektorem lub wychowawcą klasy.

– Mogliśmy na nią wyrazić zgodę, bądź nie. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, na jakich zasadach będzie się to odbywało. Nauczyciele nie wyobrażali sobie prowadzenia dzieci w trakcie zajęć na leczenie zębów, a my rodzice, by mogło nas zabraknąć w trakcie takiej wizyty – mówi jedna z mam. – Dziś niewiele więcej wiadomo – podkreśla.

   Gabinety dentystyczne, z którymi jarosławskie placówki zawarły umowy znajdują się w niewielkiej odległości od szkół np. SP nr 6 w Jarosławiu podpisała umowę z gabinetem stomatologicznym przy ul. Grunwaldzkiej, SP nr 7 w Jarosławiu zawarła umowę z gabinetem znajdującym się na ul. Słonecznej, SP nr 5 oraz SP nr 2 w Jarosławiu - na ul. Krakowskiej, dlatego tutaj większego problemu nie widać. Mógłby on się pojawić w przypadku szkół znajdujących się na terenie mniejszych miejscowości, czasami oddalonych od miasta wiele kilometrów. Cóż z tego, że dzieci były by objęte dodatkową opieką stomatologiczną, skoro tak czy inaczej w rzeczywistości musiały by dojeżdżać. Obecnie problem ten na terenie obu powiatów nie występuje, choć rozwiązaniem takiej sytuacji mogła by być wówczas wizyta dentobusa, który jak wiadomo jest jeden na całe województwo.

 

Ustawa to bubel

Bardzo wiele placówek zarówno na terenie powiatu jarosławskiego, jak i przeworskiego nie ma jeszcze wybranego gabinetu dentystycznego. Organy prowadzące szkoły dopiero zastanawiają się jak wybrnąć z tej sytuacji.

– Urząd Miasta i Gminy Kańczuga zastanawia się jak tę kwestię rozwiązać – mówi Andrzej Zięba, dyrektor SP w Kańczudze.

Identyczna sytuacja występuje na terenie miasta Przeworska oraz okolicznych gmin.

   Gabinet dentystyczny w szkole, to marzenie wielu placówek. Dyrektorzy niektórych szkół podkreślają, że są w stanie pomieszczenie udostępnić. Problem w tym, że nie ma na to pieniędzy.

   Niektórzy dyrektorzy pamiętają czasy, gdy w szkole funkcjonował gabinet stomatologiczny.

– Kilka lat wstecz był dentysta w naszej szkole. My udostępnialiśmy lokal, ZOZ go wyposażał, i jakoś to funkcjonowało, aż do reformy oświaty – mówi Barbara Motyka, dyrektor SP nr 1 w Przeworsku. – Niestety zapisy na papierze nie mają żadnego przełożenia na realia. Na każdy ruch dentysty potrzebna jest zgoda rodzica, która znajdzie się w odpowiednim segregatorze. W szkole przyjmuje higienistka, która przeprowadza fluoryzację u dzieci, jednak bez zgody rodziców nawet tego nie może zrobić. A są rodzice, którzy nawet na to nie wyrażają zgody – wyjaśnia B. Motyka.

   Ustawa o opiece stomatologicznej uczniów powstała by poprawić stan uzębienia u dzieci. Jednak czy nowe prawo będzie respektowane zależy nie tylko od podejścia gmin czy dyrektorów szkół, ale także i od rodziców. A to jak widać wygląda różnie.

 

Komentarze