Pan Stanisław nie chce umorzenia

Autor: SN 17.01.2020 Nr: 3/2020
Pan Stanisław pomaga innym ludziom. Wierzy, że dobro wraca i jego sprawa zakończy się pomyślnie.
Pan Stanisław pomaga innym ludziom. Wierzy, że dobro wraca i jego sprawa zakończy się pomyślnie.

Umorzenie nie wchodzi w grę! - mówi Stanisław Sadowski, który wciąż walczy z Zakładami Energetycznymi. Tym razem Zakłady postanowiły umorzyć dług, ale nie satysfakcjonuje to protetującego.

Przypomnijmy, że 3 lata temu pan Stanisław został niesłusznie posądzony o przyłączenie się do cudzego licznika i kradzież prądu przez dłuższy okres czasu. – Nie znam się na elektryce, nie umiałbym tego nawet podłączyć – mówi poszkodowany.

Sprawa jest w toku. Na obecną chwilę udało się wywalczyć umorzenie całej kwoty, około 12 tysięcy złotych, które rzekomo pan Stanisław jest winien. Jednak protestujący nie zgadza się z takim obrotem sprawy. Co z tego, że mi umarzają, skoro i tak zostaję potem z wyrokiem jako osoba karana. A ja jestem niewinny i żądam oczyszczenia z wszelkich zarzutów.

Obecnie Stanisław Sadowski czeka na komisję, która ma być powołana w celu zbadania starego miejsca zamieszkania emeryta i instalacji elektrycznej. Zakład uległ prośbom i wnioskom mężczyzny i obecnie potrzebna jest jeszcze zgoda właściciela budynku, żeby komisja mogła przeprowadzić badanie.

Komentarze
Popularne