Ruszył proces odwoławczy byłego marszałka

Autor: RK 24.01.2020 Nr: 4/2020
Niedługo minie siedem lat od zatrzymania M. Karapyty.
Niedługo minie siedem lat od zatrzymania M. Karapyty.
Fot. RK

Przed rokiem Sąd Rejonowy w Przemyślu skazał Mirosława Karapytę na 4 lata pozbawienia wolności uznając go winnym części zarzutów zawartych w akcie oskarżenia przygotowanym   przez lubelską prokuraturę regionalną. Apelację złożyli obrońcy oskarżonego oraz prokuratura. W ubiegłym tygodniu przed Sądem Okręgowym w Przemyślu rozpoczęło się postępowanie apelacyjne. Wyrok ma zapaść pod koniec stycznia.

Były marszałek woj. podkarpackiego zapewnia, że jest niewinny, a sprawa od początku miała charakter nagonki. Od początku zgadza się na podawanie swojego imienia i nazwiska. 

 

Mirosław Karapyta został zatrzymany i tymczasowo aresztowany w kwietniu 2013 r. Pełnił wtedy funkcję marszałka województwa podkarpackiego. Wcześniej jeszcze w lutym tego samego roku funkcjonariusze CBA przeszukali jego gabinet i mieszkanie. Nie mogli go zatrzymać ponieważ przebywał wtedy na prywatnym wyjeździe w Brazylii. M. Karapyta wyszedł z aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego, a Prokuratura Regionalna w Lublinie postawiła mu 16 zarzutów. Dotyczyły m.in. przyjmowania łapówek. Były też zarzuty natury obyczajowej. Oskarżano go o usiłowanie gwałtu i załatwianie spraw w zamian za seks. Sąd Rejonowy w Przemyślu uznał w styczniu 2019 r., że były marszałek jest winien części zarzutów i skazał go na karę 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Dodatkowo nakazał zwrot nieprawnie pobranych korzyści majątkowych oraz poniesienia kosztów sądowych.

Wtedy też zapadły wyroki dla dwóch oskarżonych związanych ze sprawą byłego marszałka. Robert M., były zastępca komendanta powiatowego policji w Jarosławiu miał zapłacić 3 tys. zł za ujawnienie M. Karapycie szczegółów śledztwa, a były burmistrz Ustrzyk Dolnych usłyszał wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 5 lat, oraz 10 tys. złotych grzywny za opłacenie, z budżetu gminy pobytów turystycznych byłego marszałka.

 

Długie postępowanie

M. Karapytę zatrzymano w kwietniu 2013 r. Dwa lata później Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia. Proces miał się rozpocząć wiosną 2016 r. przed Sadem Okręgowym w Przemyślu, ale nie ruszył ponieważ sąd zgodził się na odrębne postępowania w części spraw z postępowania, w którym oprócz byłego marszałka było sześciu oskarżonych. Zanim sprawa M. Karapyty trafiła na wokandę krążyła między sądami, które kolejno wyłączały się z postępowania. W końcu postępowanie trafiło do Sądu Rejonowego w Przemyślu, ale rozpoczęcie procesu opóźniała choroba M. Karapyty. Ostatecznie proces ruszył w kwietniu 2018 r. Nieprawomocny wyrok zapadł w styczniu 2019 r. Zgodnie z planami Sądu Okręgowego w Przemyślu wyrok po apelacji ma zostać ogłoszony 29 stycznia br.

Postępowanie toczy się z wyłączeniem jawności. Oskarżony odpowiada z wolnej stopy i zapewnia, że jest niewinny.

Komentarze
Popularne
Komentowane