Stodoła w ogniu. Czy w Pawłosiowie grasuje podpalacz?

Autor: ek 31.01.2020 Nr: 5/2020
Strażacy często interweniują przy pożarach budynków gospodarczych.
Strażacy często interweniują przy pożarach budynków gospodarczych.
Fot. KP PSP w Przeworsku

Najpierw spłonęło drewno opałowe składowane przy drewnianej szopie, później oddalony o kilka kilometrów pustostan, następnie paliło się siano na kurniku, a na koniec stodoła, w której znajdował się opał na zimę oraz drobne sprzęty. Czyżby mieszkańcy Pawłosiowa mieli się czego obawiać?

We wtorek, 21 stycznia tuż po północy służby ratownicze zostały powiadomione o pożarze stodoły w miejscowości Pawłosiów.

– Istniało zagrożenie, że pożar rozprzestrzeni się na budynek mieszkalny znajdujący się w pobliżu – mówi bryg. Zygmunt Jasiłek, rzecznik prasowy KP PSP w Jarosławiu.

Na szczęście żywioł udało się opanować. Spaleniu uległa stodoła oraz przechowywany tam opał na zimę: drewno, węgiel, a także drobne maszyny i sprzęty rolnicze.

   To kolejne tego typu zdarzenie w ostatnim czasie. Wcześniej, bo 10 stycznia w Pawłosiowie paliło się siano przechowywane na stropie kurnika.

– Ogniem objęte było 4 m2 powierzchni. Po ugaszeniu ognia siano zostało wydobyte na zewnątrz i jeszcze raz dokładnie przelane wodą – wyjaśnia Z. Jasiłek.

   Dzień po Nowym Roku, 2 stycznia palił się pustostan w Maleniskach. W opuszczonym budynku nie było nikogo, nikt nie doznał obrażeń.

   Zaś 15 grudnia, w Pawłosiowie paliło się drewno opałowe składowane przy drewnianej szopie. Na szczęście pożar został szybko zauważony i ugaszony.

   Kilka pożarów w tak krótkim czasie wzbudziło niepokój mieszkańców. W miejscowości huczy od plotek. Pojawiają się pytania, czy ostatnie wydarzenia, aby na pewno są dziełem przypadku? Tym bardziej, że są one zastanawiające nie tylko dla mieszkańców, ale i strażaków.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane