Wracają dobre lata jarosławskiej chirurgii

Autor: erka 21.02.2020 Nr: 8/2020
Dyrektor COM Monika Pachacz-Świderska i Tomasz Szpejankowski, kierownik oddziału chirurgii zapewniają, że przychodzą dobre czasy dla jarosławskiego szpitala.
Dyrektor COM Monika Pachacz-Świderska i Tomasz Szpejankowski, kierownik oddziału chirurgii zapewniają, że przychodzą dobre czasy dla jarosławskiego szpitala.

Już mogę zapewnić, że wracają dobre czasy dla jarosławskiej chirurgii - mówi Tomasz Szpejankowski, kierownik oddziału chirurgicznego w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Potwierdza to nowoczesne wyposażenie oraz złożony ze specjalistów zespół, co jest ewenementem w dobie braku lekarzy. Zauważają to także pacjenci. Świadczy o tym ponad 80 operacji przeprowadzanych w ciągu miesiąca i kolejki wśród oczekujących na przyjęcie.

Sala operacyjna w jarosławskim szpitalu przygotowuje się do kolejnych zabiegów. Zaplanowane są cztery operacje. Mamy możliwość obejrzeć, jak zespół lekarzy i pielęgniarek szykuje się do codziennych zajęć. Sprawdza sprzęt. Przygotowuje potrzebne narzędzia. Układa wszystko na swoim miejscu. Znają swoje miejsce i wiedzą, co do nich należy. Każdy wykonuje swoje. Jak w zegarku. Zanim mogliśmy wejść na blok operacyjny trzeba było się przebrać w jasno zielone stroje.

 

- Niemal codziennie staję przy stole operacyjnym, ale nie mogę powiedzieć, że jest to rutynowe zajęcie. Każda operacja jest inna. Każda wymaga odpowiedniego podejścia. Nie jest też tak, że wychodzę z sali i zapominam. Często jeszcze długo myślę nad przebiegiem operacji. Tak podchodzą wszyscy biorący w niej udział. Przeżywamy emocje i czujemy spoczywającą na nas odpowiedzialność - zapewnia T. Szpejankowski. Szefem chirurgii jest od października ubiegłego roku. Do jarosławskiego szpitala wrócił po 11 latach pracy w szpitalu przeworskim. Nie ukrywa, że skusiły go większe możliwości rozwoju. - Sam, nawet najlepszy chirurg niewiele znaczy. Tu musi działać sprawny i kompetentny zespół. Mamy nowoczesny sprzęt i aż 8 specjalistów chirurgii i 3 onkologów. Podjęliśmy wyzwanie i zrobimy co w naszej mocy by jarosławska chirurgia wróciła do dobrych czasów. Do takich nazwisk jak Mrozowicz, Sobień, czy Sobocki dodamy kolejne niosące dobre skojarzenia - mówi T. Szpejankowski. - Rzemiosła uczyłem się w Jarosławiu i uważam, że uczyłem się od najlepszych - dodaje.

Na oddziale chirurgicznym zapewnione są wszystkie zabiegi wykonywane w szpitalach na poziomie powiatowym. - Mamy dobry sprzęt i odpowiedni personel. Wykonujemy swoją pracę jak najlepiej. Nie uważamy jednak, że jesteśmy jedyni i potrafimy wszystko. Gdy zachodzi potrzeba korzystamy z konsultacji, bądź wysyłamy pacjenta do specjalistycznych klinik -  mówi lekarz.

Szef chirurgów zaznacza, że w dobie, gdy brakuje pieniędzy na opiekę zdrowotną nie zdarzyło się, by dyrekcja szpitala odmówiła wydatków związanych z funkcjonowaniem oddziału. Przyznaje, że bolączką są sale dla chorych mieszczące się w zabytkowym już budynku, a szczególnie sanitariaty.

Brat Tomasza, Krzysztof Szpejankowski też pracuje w COM. Jest ginekologiem i zastępcą kierownika oddziału. Obaj zapewniają, że uzupełniają się, bez jakiejkolwiek konkurencji.

- Mamy pełną obsadę lekarską i pielęgniarską. To ewenement na skalę województwa - dodaje Monika Pachacz-Świderska, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala. - Nasz szpital się zmienia. Gwarantujemy profesjonalne i co też ważne ludzkie podejście do każdego pacjenta. Przyjmujemy ich coraz więcej. Przyjeżdżają z sąsiednich powiatów. To świadczy, że mają do nas zaufanie - podkreśla dyrektor.

Komentarze
Popularne
Komentowane