Młody ojciec zginął w pożarze

Autor: dp 28.02.2020 Nr: 9/2020
Młody ojciec zginął w pożarze
Fot. KP PSP Przeworsk

Nie tak miało to wyglądać. W czwartek 30-letni mieszkaniec Leżachowa odwiózł do szpitala swoją ciężarną narzeczoną. Sam został w domu z dwuletnią córeczką. Wkrótce miał do niej dołączyć braciszek – kobieta miała urodzić dzień później. Wszystko zmieniło się jednego wieczoru. Przed godziną 22 w domu wybuchł pożar. Dwuletnia dziewczynka, prawdopodobnie wyniesiona przez ojca z palącego się domu, została dotkliwie poparzona. Jej taty, mimo reanimacji, nie udało się uratować. Dzień później na świat przyszedł jego syn.

Z relacji świadków wynika, że najpierw było słychać wybuch. Początkowo podejrzewano więc, że w domu wybuchł gaz. Sąsiedzi, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce, przed domem zobaczyli zapłakaną, poparzoną dziewczynkę. Jej ojca nie było przy niej. Szybko powiadomili odpowiednie służby i do czasu przyjazdu pogotowia, udzielali pierwszej pomocy dwulatce. Przybyli na miejsce strażacy w jednym z pomieszczeń wewnątrz domu znaleźli 30-latka bez oznak życia. Niestety, jego reanimacja nie przyniosła skutku.

Policjanci wraz z prokuratorem wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady. Ich analiza pozwoli wyjaśnić okoliczności tego tragicznego pożaru – informuje asp. sztab. Justyna Urban z przeworskiej Komendy Powiatowej Policji.

Przyczyny pożaru nie są na razie znane. Wiadomo, że mężczyzna remontował wynajmowany dom, w którym mieszkali. W środku znajdowały się więc farby i inne materiały budowlane.

Zgłoszenie otrzymaliśmy o 21.40. Po przybyciu na miejsce ogień już dogasał. Ślady pożaru widoczne były w jednym pomieszczeniu, pozostałe były mocno okopcone – relacjonuje st. kpt. Marcin Lachnik, komendant KP PSP w Przeworsku.

Jak wyjaśnia komendant, wybuch, który słyszeli sąsiedzi nie był przyczyną pożaru, a raczej jego konsekwencją – pod wpływem temperatury mogły eksplodować m.in. pojemniki z pianką montażową.

Mając świadomość, w jak ciężkiej sytuacji znalazła się rodzina, jeden z mieszkańców zorganizował internetową zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc w leczeniu dwuletniej Anielki. Dziewczynka ma poparzone ok. 80% ciała, przebywa w Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Los dziewczynki poruszył serca ludzi – w ciągu zaledwie dwóch dni zebrano dwukrotnie wyższą kwotę, niż zakładano. Zbiórka nadal pozostaje otwarta, bo potrzeb z pewnością będzie więcej. Można ją wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/f8mmuu. Pomoc zadeklarował też Urząd Miasta i Gminy Sieniawa. Choć pieniądze z pewnością pomogą w długim i bolesnym leczeniu, nic już niestety nie zwróci im utraconego poczucia bezpieczeństwa, spokoju, a przede wszystkim – najbliższego członka rodziny.

 

Artykuły higieniczne (pieluchy, chusteczki nawilżane), środki czystości, np. proszki do prania, a także ręczniki czy zabawki, można przynosić do siedziby Urzędu Miasta i Gminy w Sieniawie. Kontakt w sprawie zbiórki: tel. 16 622 73 01 wew. 42.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane