Trawy już się palą

Autor: ek 27.03.2020 Nr: 13/2020
W minionym tygodniu strażacy gasili m.in. pożar nieużytków w Jodłówce.
W minionym tygodniu strażacy gasili m.in. pożar nieużytków w Jodłówce.
Fot. OSP KSRG Pruchnik

We wtorek, 17 marca w godzinach wieczornych strażacy gasili pożary traw w Jodłówce. Podobne zdarzenia odnotowano również na terenie sąsiednich miejscowości. Czyżby to oznaczało, że sezon na wypalanie rozpoczął się na dobre?

Do pożaru suchej roślinności na terenie Jodłówki doszło około godziny 17:40, nieopodal drogi „Brama na Bieszczady”.

– Po przybyciu na miejsce zaobserwowaliśmy pożar traw w trzech miejscach – informują strażacy z Pruchnika na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Podczas dogaszania ognia, na kilka minut przed godz. 19. strażacy dostali informację o podobnym zdarzeniu. Nieużytki płonęły również w innym miejscu, w obrębie tej samej miejscowości.

– Jeden pożar pochłonął 50 m2 powierzchni, drugi 10 arów - zaznacza mł. bryg. Waldemar Czernisz, rzecznik prasowy KP PSP w Jarosławiu.

Okazuje się, że to niepierwsze tego typu zdarzenia. Pierwszy pożar traw miał miejsce 4 stycznia, następny 12 lutego.

– Od stycznia br. do chwili obecnej, tj. 20 marca KP PSP w Jarosławiu odnotowała już 21 pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych, a sezon tak naprawdę dopiero przed nami – wyjaśnia W. Czernisz.

Podobne zdarzenia odnotowano również na terenie powiatu przeworskiego, chociażby w minionym tygodniu w Tryńczy.

   Wzmożoną liczbę tego typu zdarzeń zwykle odnotowuje sie na przełomie marca i kwietnia. Wyschnięte obszary ubiegłorocznej roślinności stanowią bowiem doskonały materiał palny, który w połączeniu z bezmyślnością ludzką skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów. Wypalanie traw jest bardzo niebezpieczne. Policyjne statystyki podają, że każdego roku nawet kilkanaście osób traci życie w płomieniach lub w wyniku zaczadzenia podczas wypalania traw.

   Pamiętajmy, że wypalanie traw jest zabronione. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi grzywna nawet do 5 tys. złotych, areszt, a w niektórych przypadkach nawet kara 8 lat pozbawienia wolności. Weźmy pod uwagę, że strażacy zaangażowani w gaszenie pożarów traw na łąkach i nieużytkach, mogą być w tym samym czasie bardziej potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego. Nie pozwólmy, by przez naszą lekkomyślność komuś stała się krzywda. Tym bardziej, że sytuacja w kraju jest, jaka jest.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane