Co myślą o wyborach w czasie epidemii?

Autor: erka 24.04.2020 Nr: 17/2020 2
Nie wiemy kiedy i w jakiej formie zostaną przeprowadzone wybory prezydenckie. Kalendarz wyborczy jednak biegnie i przygotowania do głosowania w niedzielę, 10 maja trwają.
Nie wiemy kiedy i w jakiej formie zostaną przeprowadzone wybory prezydenckie. Kalendarz wyborczy jednak biegnie i przygotowania do głosowania w niedzielę, 10 maja trwają.

Wybory w czasie zagrożenia zarażeniem się koronawirusem, kolejnych zachorowań i zaleceniach maksymalnego ograniczenia kontaktu z innymi oraz nałożonych obostrzeń budzą wątpliwości. Zapytaliśmy przedstawicieli samorządów co myślą o ich przeprowadzeniu w czasie epidemii. Wybraliśmy opinie pokazujące różne problemy pojawiające się przy trwającym już przygotowaniu do samego głosowania.

- Na razie przygotowujemy wybory według obwiązujących przepisów. Kalendarz wyborczy ruszył, ale dokładnie nie wiadomo co i jak będzie. Będzie ciężko przeprowadzić według obowiązującej ordynacji. Jeśli wejdą nowe przepisy to mam obawy, czy przeprowadzenie wyborów będzie technicznie wykonalne, czy zostanie zapewniona tajność. Z przymiarek wynika, że trzeba wydać pakiety dla wszystkich zamieszkałych . Skąd będziemy mieć pewność, kto zagłosuje, są osoby, które mieszkają poza gminą, a tu są w spisie. Bazujemy na obowiązującym kalendarzu, czyli wyborach tradycyjnych przeprowadzonych 10 maja - uważa Witold Szajny, wójt gm. Rokietnica.

- Czynności zaplanowane w kontekście przeprowadzenia wyborów a przypisane w kodeksie wyborczym do realizacji przez władze gmin zostaną wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami w tym zakresie - zapewnia Zofia Kawałek, sekretarz UM w Radymnie.

- Uważam, że to niepotrzebne narażanie ludzi. W obecnej sytuacji wybory nie powinny się odbyć. Doświadczenie uczy i pokazuje co się dzieje, gdy za wszelką cenę organizujemy takie wydarzenia. Jeśli decydującym zależy na dobru narodu, to powinni się zastanowić i przedłużyć kadencję. Mam nadzieję, że tak się stanie. Zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nieporozumieniem są nawet dodatkowe wydatki związane z organizacją wyborów. Gdzie my brniemy. Szukajmy rozwiązań, a nie działajmy wbrew ludziom. Sami tworzymy kalendarz, więc daty można przesunąć - komentuje Marian Ryznar, wójt gm. Wiązownica.

- Wybory na taką skalę w dobie zagrożenia epidemiologicznego i wprowadzonych dalekich obostrzeń nie były nigdy przeprowadzane. Myślę, że stwarzają duże zagrożenie dla zdrowia wyborców i członków komisji. Można mieć też obawy, czy w formie korespondencyjnej uda się je przeprowadzić sprawnie i co ważniejsze demokratycznie z zachowaniem tajności, bezpośredniości i innych zasad. Trzeba także zwrócić uwagę na pracowników poczty. Oni będą szczególnie narażeni - mówi Tomasz Kotliński, wójt gm. Roźwienica.

- Sądzę, że wybory przeprowadzone w formie korespondencyjnej mogą odbyć się bez narażania ludzi. W innych krajach się udaje, to my też zdołamy je przeprowadzić. Wymogi wynikające z zasady wyborów zostaną zachowane. Problemów nie powinno być - uważa Bogdan Szylar, wójt gm. Radymno.

- Niewykonalne. Nie mamy nawet szablonu, jak przeprowadzić głosowanie w formie korespondencyjnej. Jest tylko zarys. Pozostaje wiele pytań. Dlaczego karty nie przejdą kwarantanny. Nie widzę tego w żaden sposób. Unikam polityki, a tego nie rozumiem. Procedury tworzone od ręki. Zalecenia i obostrzenia przy których nie wiadomo jak się zachować. Czegoś takiego nie znam, choć od 2000 r. pracowałem na stanowiskach kierowniczych w policji. Nie jest trudno być uczciwym trzeba tylko chcieć, a wprowadzając nowe procedury trzeba je sprawdzić - mówi Andrzej Żygadło, burmistrz Kańczugi.

- Swoje stanowisko wyraziłam podczas wyborów na wójta. Nie zmieniło się. Uważam, że przeprowadzenie wyborów w czasie zagrożenie koronawirusem stwarza niebezpieczeństwo. Nie zagwarantujemy, że w związku z nimi nie dojdzie do zakażeń. Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców. To najważniejsze zadanie także dla władz - uważa Elżbieta Grunt, wójt gm. Jarosław.

 

O przesunięcie terminu wyborów prezydenckich apeluje też burmistrz Jarosławia i radni z klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław z RM. Zaznaczają, że obojętnie czy odbędą się one w tradycyjnej, czy korespondencyjnej formie, ich przeprowadzenie budzi sporo wątpliwości. W piśmie skierowanym do Sylwestra Marciniaka, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej burmistrz zauważa, że nie można przeprowadzić wyborów w sposób skuteczny i całkowicie bezpieczny. Zwraca uwagę na zalecane minimalizowanie kontaktów społecznych i wymuszoną przy wyborach bliską współpracę kilkuset osób. - Czy wszystkie starania i wyrzeczenia ponoszone w imię wyższych celów mają zostać teraz zaprzepaszczone? (...) W sytuacjach nadzwyczajnych potrzebne są nadzwyczajne działania, ale nie za wszelką cenę. Dlatego, czując się odpowiedzialny za losy mieszkańców nie mogę milczeć, kiedy może być zagrożone ich bezpieczeństwo - czytamy w apelu o zmianę terminu wyborów.

 

 - W związku z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa i ogłoszeniem stanu epidemii nie mam możliwości należytego przygotowania oraz bezpiecznego przeprowadzenia wyborów zaplanowanych na 10 maja w sposób zapewniający bezpieczeństwo mieszkańców. Zadaniem burmistrza jest zapewnienie sprawnego i bezpiecznego przebiegu wyborów. Biorąc jednak pod uwagę, że fala zarażeń i zachorowań z powodu COVID-19, mimo wielu starań służb sanitarnych, służby zdrowia i samorządów wciąż rośnie, jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania. Pomimo stosowania zaleceń i wielu ograniczeń, organizacja pracy tak wielu osób może w znaczący sposób zwiększyć ryzyko zarażenia - uważa Adam Woś, burmistrz Sieniawy.

 

Apel do szefa PKW wystosował też Leszek Kisiel, burmistrz Przeworska. On również postuluje zmianę terminu wyborów. - Dzisiaj w postępującej pandemii koronawirusa rozprzestrzeniającej się w tak tragiczny i znaczący sposób we wszystkich regionach kraju bezpieczne przygotowanie i przeprowadzenie wyborów jest praktycznie niemożliwe - pisze burmistrz zwracając uwagę na zagrożenie wynikające z także z procesu przygotowania wyborów. - W poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Przeworska apeluję i proszę o podjęcie wszelkich starań i zmianę terminu majowych wyborów - podsumowuje L. Kisiel.

 

Większość samorządowców zwraca uwagę na zagrożenie zdrowia wynikające z kontaktów spowodowanych przygotowaniem i przeprowadzeniem wyborów. .Zwracają uwagę na różnorodne problemy wynikające ze stanu epidemii. Jeśli zapadnie decyzja o ich przeprowadzeniu to samorządy będą musiały się podporządkować i zadbać o pierwszy i najważniejszy etap procesu wyborczego. Dbając jednak o zdrowie i bezpieczeństwo swoich mieszkańców apelują o odłożenie wyborów.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane