Nie mogę zapalić znicza na grobie moich bliskich

Autor: 21.07.2020 Nr: 30/2020 2
Pan Jerzy Rygiel nie rozumie, jak ktoś mógł zniszczyć grób należący do jego dziadków. Od pięciu lat szuka sposobu, by sprawę wyjaśnić.
Pan Jerzy Rygiel nie rozumie, jak ktoś mógł zniszczyć grób należący do jego dziadków. Od pięciu lat szuka sposobu, by sprawę wyjaśnić.

Pan Jerzy nie może pogodzić się z faktem, że nagrobek należący do jego przodków został bez jego wiedzy usunięty, a prochy jego bliskich wywiezione w nieznane miejsce. Już od pięciu lat walczy o swoje. Niestety bezskutecznie.

W 2015 roku pan Jerzy wybrał się na grób swoich bliskich spoczywających na miejscowym cmentarzu. Kiedy dotarł na miejsce, doznał szoku. Okazało się, że po rodzinnej mogile nie zostało ani śladu. W miejscu, gdzie leżeli jego dziadkowie,  kilkanaście dni wcześniej została pochowana starsza kobieta.

– Trudno mi opisać, co wtedy poczułem. Targały mną emocje. Pamiętam, że kilkukrotnie obszedłem wówczas cmentarz, szukając śladu po rodzinnym nagrobku. Nie mogłem zrozumieć, jak ktoś mógł zrobić coś takiego. Poczułem się tak, jak bym stracił swoich bliskich jeszcze raz. Najgorsze czekało mnie jednak dopiero w domu. Po powrocie musiałem powiedzieć mojej schorowanej mamie, że jej ukochanych rodziców nie ma już na naszym cmentarzu – wspomina Jerzy Rygiel, mieszkaniec gminy Rokietnica.

 

Sprawa została zgłoszona

Pan Jerzy będąc na cmentarzu, nie znalazł żadnych śladów świadczących o tym, by ktoś zbezcześcił szczątki jego bliskich. Nie było też żadnych śladów po nagrobku. Zaczął więc drążyć sprawę. Na policji zgłosił podejrzenie ograbienia grobu i znieważenia zwłok. Początkiem stycznia 2016 roku organy ścigania odmówiły jednak wszczęcia dochodzenia w tej sprawie. Podobny skutek miały również pisma kierowane do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu, a następnie Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Nadzieję stanowił list wysłany w marcu 2017 do Ministra Sprawiedliwości. Stanowisko w tej sprawie zostało jednak podtrzymane.  

 

Skromny, ale zadbany

Przodkowie pana Jerzego zmarli ok. 1944 roku. Nagrobek powstał w latach 70., posiadał żeliwną tablicę. Nasz Czytelnik zapewnia, że grób był opłacony, zadbany i regularnie konserwowany.

– Sprawca działał umyślnie i miał pełną świadomość, że niszczy nagrobek mojej babci Matyldy i dziadka Feliksa – przekonuje.

Sprawa bardzo poruszyła także mamę pana Jerzego.

– Wedle mojej opinii sprawa nie została dostatecznie rozpatrzona. Postępowanie zarówno policji, jak i prokuratury jest niezrozumiałe. Wszyscy wiemy, jak wielką tragedią dla rodziny jest śmierć bliskiej osoby. Ja muszę nie tylko zmagać się ze śmiercią moich rodziców, ale także żyć z faktem ograbienia grobu, znieważenia zwłok oraz przeniesienia ich w nieznane mi miejsce – mówi pani Henryka, mama naszego Czytelnika.

 

Konflikt rodzinny

Pan Jerzy szukając sprawiedliwości, zwrócił się również do proboszcza miejscowej parafii. Próbował dowiedzieć się, dlaczego wydał zezwolenie na pochówek, w miejscu istniejącego już grobu. Jak twierdzi, odpowiedzi na skierowane przez siebie pismo nie otrzymał do dziś.

Ks. Mariusz Marciniec, proboszcz Sanktuarium w Tuligłowach zapytany o zaistniałą sytuację wyjaśnia, że o zgodę na ponowny pochówek poprosiła go rodzina zmarłych.

– Przy okazji kolejnego pochówku, chcieli uporządkować grób bliskich, co jak się później okazało, niespododobało się pozostałym członkom rodziny. Osoby, które dokonały pochówku w tym miejscu wielokrotnie przepraszały mnie za tę sytuację i wszystkie nieprzyjemności z tym związane. Na cmentarz wielokrotnie wzywana była policja, która, wiedząc o konflikcie rodzinnym nie podejmowała dalszych czynności w tej sprawie. 

 

Będzie drążył

Pan Jerzy przez ostatnie pięć lat robił, co w jego mocy by sprawę jednoznacznie wyjaśnić. Niestety pisma kierowane do różnych instytucji nie przyniosły spodziewanego rezultatu. W jednym z ostatnich prokuratura poinformowało go, że wszelkie dalsze pisma zostaną pozostawione bez biegu, o ile nie będą zawierać nowych okoliczności. Mimo to, nasz Czytelnik nie zamierza odpuścić. Szuka kolejnych sposobów.  

 

Komentarze
Popularne
Komentowane