Trzy tygodnie po powodzi

Autor: MS 21.07.2020 Nr: 30/2020
Dom Anny Małochleb został całkowicie podmyty.
Dom Anny Małochleb został całkowicie podmyty.

Po ponad trzech tygodniach od powodzi na terenie Miasta i Gminy Kańczuga oraz Gminy Jawornik Polski cały czas widać skutki tego okrutnego żywiołu. Nawałnica, która przeszła w piątek 26 czerwca zostanie na długo w pamięci mieszkańców. Cały czas osuszane są domy. Pootwierane okna, drzwi, mycie ścian, wynoszenie śmieci, zalanych mebli, to codzienny widok.

Polder w Siedleczce, z którego woda się przelała dzisiaj jest całkowicie suchy. Jego górną część wzmocniono Obok zerwanego mostu w Hadlach Kańczuckich położono most wojskowy. W Hadlach Szklarskich naprawiana jest droga przy zniszczonej linii kolejki wąskotorowej. Mieszkańcom pomaga wojsko. W całym pasie wzdłuż koryta Mleczki od Jawornika Polskiego do Kańczugi wszędzie widać ogromne zniszczenia. Jak mówi Ksawery Wójcik, mieszkaniec Hadel Kańczuckich takiej powodzi nie było od 1987 roku.

 

Nadal przeżywają

Straty materialne były potężne. Szkody powoli są usuwane. Trzeba czasu, by życie wróciło do normalności. To, co przeżyli ludzie podczas ataku żywiołu pozostanie w pamięci na zawsze. - Woda była nieco poniżej okien. Nie zostało praktycznie nic, uratowałem tylko lodówkę i pralkę. Meble, panele, kuchenka, piec, dwa telewizory, dokumenty to wszystko zostało zalane. Woda była wszędzie. Drewno odpłynęło. Z naszego domu strażacy wywieźli trzy przyczepy mebli, paneli i innego wyposażenia - opisuje Artur Bielec mieszkaniec zalanego domu przy ul. Bohaterów Westerplatte w Kańczudze.

Nie wiadomo, czy domu Anny Małochleb z Manasterza nie trzeba będzie zburzyć. Poziom wody obmywającej dom nie był wysoki. Zaledwie kilka centymetrów. Szkody potężne. Nurt podmył dom. Strop osiadł, a ściany popękały.

 

Wstępne wyliczenia

Jak mówi Teresa Argasińska, sekretarz Miasta i Gminy Kańczuga na chwilę obecną wyliczono, iż wskutek powodzi ucierpiało w mniejszym lub większym stopniu 160 gospodarstw w gminie, w tym 70 budynków gospodarczych. Szacowana jest powierzchnia upraw zniszczonych przez wodę. Wnioski od rolników o szacownie zakresu i wysokości strat w gospodarstwach rolnych są ciągle przyjmowane. - Pięć obiektów użyteczności publicznej zostało zalanych. Powodzią zostało dotkniętych również 21 firm - wylicza sekretarz. Naprawa prawie 5 kilometrów zniszczonych dróg będzie kosztować niemal milion złotych. Jak najszybciej czyszczone są zamulone rowy i przepusty, by wody deszczowe miały odpływ. Wstępne wyliczenia pokazują, że koszty usunięcia szkód wyrządzonych przez żywioł idą w miliony i rosną z dnia na dzień.

Dużo gorzej przedstawia się sytuacja w Gminie Jawornik Polski, gdzie jak mówi wójt Stanisław Petynia szacunkowa wartość strat infrastruktury drogowej to 34 mln zł, infrastruktury kolejowej - 10 mln zł, mostów - 15 mln zł, kanalizacji - 2 mln zł. Wartość strat budynków użyteczności publicznej oszacowana została na 1,7 mln zł, infrastruktury sportowej na 1,9 mln zł, a straty powstałe w domach i gospodarstwach na terenie gminy oszacowano na kwotę 4 mln zł. Po kwotach tych widać ogrom zniszczeń jakie dokonały się w przeciągu kilku godzin.

 

Pomoc dla powodzian

Mieszkańcy zalanych domów nie zostali z tym problemem sami. Pomagają samorządy, administracja rządowa oraz różne instytucje. Nieoceniona jest też pomoc zwykłych ludzi, którzy kierowali się odruchem serca. Jak mówi T. Argasińska w gminie Kańczuga osobom poszkodowanym w powodzi wypłacono zasiłki celowe. Z pomocy finansowej skorzystało 160 rodzin: ze środków rządowych na kwotę ponad 653 tys. zł, ze środków własnych na kwotę 175 tys. zł. Przekazane zostały również środki spożywcze, środki chemiczne i do dezynfekcji dla rodzin poszkodowanych. - Jednocześnie w związku z tym, że w niektórych przypadkach woda zabrała cały dobytek w pierwszych dniach po powodzi pracownicy gminy oraz ośrodka pomocy społecznej przekazali środki niezbędne do funkcjonowania w tym artykuły żywnościowe, ubrania, buty, pościele, ręczniki koce i wodę - wyjaśnia sekretarz. - Organizujemy wsparcie dla poszkodowanych przez żywioł na wszelkie możliwe sposoby - zapewnia T. Argasińska. Stowarzyszenie na rzecz Edukacji, Wypoczynku i Sportu w gminie Kańczuga pomaga powodzianom poprzez organizację zbiórki pieniężnej i zbiórki rzeczy i artykułów, które bezpośrednio przekazywane są do osób poszkodowanych. Miejscowości, które powódź ominęła też ruszają z pomocą dla sąsiadów, których żywioł nie oszczędził.

- Pomoc jest widoczna na każdym kroku. Otrzymaliśmy wsparcie od rządu, z gminy, z MOPSu, Caritasu, ksiądz proboszcz zbierał pieniądze, stowarzyszenie Ewis. Dostaliśmy meble, przywieziono żywność i środki chemiczne. Pomoc przyszła też od znajomych i przyjaciół, koledzy syna ze szkoły pomagali. Nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich ludzi dobrego serca. Oprócz tego prowadzona jest zbiórka na nasz dom - mówią państwo Bielcowie z Kańczugi.

Od wójta Gminy Jawornik Polski Stanisława Petyni dowiadujemy się, że w ramach pomocy rządowej uzyskano środki finansowe w wysokości 600 tys zł na wypłatę zasiłków dla powodzian z terenu gminy. Ze strony samorządu w zakresie usuwania skutków powodzi prowadzono i nadal kontynuowane są działania takie jak pomoc pracowników i sprzętu gminnego w usuwaniu skutków powodzi. Przeprowadzono i nadal kontynuowana jest praca w zakresie szacowania strat i koordynowania pomocy zewnętrznej dla mieszkańców. Rozdysponowano również środki czystości i pomoc żywnościową oraz inną pomoc rzeczową niezbędną dla powodzian. Przygotowywana jest wypłata dodatkowych zasiłków celowych dla powodzian oraz prowadzony jest odbiór odpadów popowodziowych. Przeprowadzono i nadal dokonywane jest czyszczenie, dezynfekcja i pompowanie studni przydomowych. -Mama otrzymała 6 tys. zł, pieniądze od Caritas Diecezji Przemyskiej, środki czystości, chlor do studni na drugi dzień po zalaniu. Dzwonili w sprawie mebli ale teraz i tak nie ma ich gdzie postawić. Mama jest niepełnosprawna i mamy złożyć wniosek do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie na otrzymanie pomocy w związku z jej niepełnosprawnością - mówi córka A. Małochleb.

 

Solidarność

 Powódź wyrządziła olbrzymie straty na terenie obu gmin. W pomoc zaangażowało się państwo, samorządy, wojsko, instytucje, stowarzyszenia oraz zwykli ludzie, którzy pokazują że nie jest im obojętne nieszczęście drugiego człowieka. Te przejawy solidarności płynące z różnych stron dają nadzieję, że poszkodowani podniosą się po powodzi. Przykłady można mnożyć. Gmina Przeworsk otrzymując zapewnienie dotacji w wysokości 200 tys. zł z Biura Funduszy Europejskich i Funduszy Rozwoju Prezydenta Warszawy prosi, by te pieniądze przeznaczyć dla Kańczugi i Jawornika Polskiego. Gest warty pokazania, bo świadczący o solidarności. Rada Powiatu Jarosławskiego podejmuje uchwałę o przekazaniu 50 tys. zł dla poszkodowanych w powiecie przeworskim. Stowarzyszenia, Koła Gospodyń i zwykli ludzie pokazują, że można na nich liczyć. Pomoc jest różna. Najważniejsze, że jest, bo świadczy o tym, że pokrzywdzeni powodzią nie są sami. To niejednokrotnie ważniejsze od materialnego wsparcia.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane