Pierwszy raz JKS-u

Autor: ts 27.08.2009 Nr: 34/2009
Drużyna z Bandurskiego wreszcie się przełamała i po niezłym meczu ograła zespół Błękitnych. Drugi mecz z rzędu wygrał Orzeł, który tym razem pokonał beniaminka z Malawy. Zimny prysznic miała natomiast ekipa MKS-u Kańczuga.
JKS Jarosław - Błękitni Ropczyce 3-2 (2-0)
   1-0 Zajchowski 22, 2-0 Hołub 35, 2-1 Zatorski 46, 3-1 Hołub 56, 3-2 Ogrodnik 69
   Piłkarze JKS-u podeszli do tego pojedynku z dużą determinacją i ku uciesze swoich fanów wreszcie zainkasowali komplet punktów. Wprawdzie lepiej zaczęli goście, którzy już w 15 minucie mogli pokusić się o gola, ale na szczęście dla jarosławian Ogrodnik pomylił się z kilku metrów. Tymczasem wracający do zespołu Zajchowski popisał się precyzyjnym strzałem głową i za chwilę było już 1-0. W 35 minucie, po szybkiej kontrze wynik podwyższył Hołub, jednak jeszcze przed przerwą kontaktowe trafienie zaliczył Zatorski. W drugiej połowie znowu na listę strzelców wpisał się Hołub, ale nerwowo było do końca, bo Błękitni nie zamierzali się poddawać i 69 minucie znów zbliżyli się na jedną bramkę.
   Orzeł Przeworsk - Strumyk Malawa 2-0 (0-0)
   1-0 Kowal 48, 2-0 Kowal 60
   Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero po przerwie. Oba gole dla gospodarzy zdobył wprowadzony po pauzie Kowal. Najpierw główką sfinalizował dośrodkowanie Wojtasa, a później obiegł bramkarza i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Ekipa z Malawy walczyła ambitnie, ale Lewadnowski nie dał się zaskoczyć, chociaż w 80 minucie musiał wyciągać piłkę z siatki. Trafienie goście nie zostało jednak uznane, bo zdaniem arbitra napastnik Strumyka był na pozycji spalonej.
   MKS Kańczuga - Partyzant Targowiska 1-4 (1-0)
Komentarze
Popularne
Komentowane